Jest początek wakacji. Obiecujący pianista, student Warszawskiego Uniwersytetu Muzycznego Tymek przyjeżdża do rodzinnych Strzelec Opolskich, gdzie witają go matka i młodszy brat Jacek. Chłopak spędza wolny czas w towarzystwie dawnych znajomych. Wspólnie odwiedzają niedawno otwarty bar z kebabem, prowadzony przez osoby pochodzenia arabskiego. Tymek obserwuje niechęć swoich kolegów wobec pracowników baru, która wkrótce przeradza się w agresję. "To film nie tyle o braku tolerancji, ile o przemocy jako takiej, ponieważ ona pojawia się w różnych scenach i kontekstach. Za każdym razem jest to przemoc skierowana wobec tych, którzy są potencjalnie słabsi od nas, np. dzieci lub osób, które nie są zasymilowane z resztą społeczeństwa, stanowią mniejszość. Pracownicy baru są mieszkańcami naszego kraju, po swojemu próbują się tutaj odnaleźć. W procesie tworzenia obrazu bardzo inspirujące były dla mnie myśli francuskiego antropologa i filozofa Rene Girarda. On pisał o tym, w jaki sposób przemoc staje się narzędziem do regulacji napięć, które pojawiają się w społeczeństwach. Stworzył także koncepcję kozła ofiarnego, którym w tym przypadku są imigranci" – powiedział PAP Damian Kocur.
"" został zainspirowany prawdziwą historią, która wydarzyła się kilka lat temu w Ełku. "" – zwrócił uwagę reżyser.
Grają naturszczycy
Aby dodać filmowi autentyzmu, Kocur postanowił obsadzić w nim naturszczyków. W rolach głównych zobaczymy znanego z Konkursu Chopinowskiego młodego pianistę Tymoteusza Biesa i jego brata Jacka. W pozostałych rolach wystąpili m.in. Bartosz Olewiński, Nikola Raczko, Nadim Suleiman i Nadim Shalabi. "T" – wspomniał twórca.
Choć ze względu na swą formę "Chleb i sól" zbliża się do dokumentu, Kocur podkreślił, że unika podziału na kino dokumentalne i fabularne. "Dla mnie to w ogóle nie ma znaczenia. W przypadku tego filmu najważniejsze było, żeby on był wiarygodny, jeśli chodzi o ludzi przed kamerą i ich emocje. Dla niektórych to może być szokiem, dlatego że w kinie – zwłaszcza polskim – bardzo rzadko zdarza się aż taka wiarygodność emocjonalna, ponieważ wszystko jest odgrywane. U mnie niewiele rzeczy jest granych. Zależało mi, żeby oglądając mój film, widz miał poczucie, że życie tak właśnie może wyglądać i że tak wygląda. To był główny cel i mam wrażenie, że udało nam się go osiągnąć" – stwierdził.
Premiera w Wenecji
Światowa premiera "Chleba i soli" odbędzie się w piątek w konkursie Orizzonti 79. festiwalu w Wenecji. "" – zaznaczył reżyser.
"Chleb i sól" powstał w Studiu Munka Stowarzyszenia Filmowców Polskich w ramach programu Sześćdziesiąt Minut. Autorem zdjęć jest Tomasz Woźniczka. Za scenografię odpowiada Ewa Mroczkowska, za kostiumy – Zuzanna Kot, a za montaż – Alan Zejer. Producentami obrazu są Jerzy Kapuściński i Ewa Jastrzębska, koproducentami zaś – Silesia Film, Kivi Sp. z o.o, King House Michał Sadowski i Exa Studio.
Oprócz obrazu Kocura w konkursie Orizzonti prezentowanych jest 17 pełnometrażowych filmów, wśród nich "On The Fringe" Juana Diego Botto z Penelope Cruz, "The Sitting Duck" Jeana-Paula Salome z główną rolą Isabelle Huppert, a także "Autobiography" Makbula Mubaraka, do którego zdjęcia zrealizował Wojciech Staroń, i "Blanquita" Fernanda Guzzoniego, którego polską producentką jest Beata Rzeźniczek. Najlepszy film wyłoni jury w składzie: hiszpańska reżyserka i scenarzystka Isabel Coixet, włoska reżyserka Laura Bispuri, amerykański reżyser i scenarzysta Antonio Campos, algierska reżyserka Sofia Djama oraz dziennikarz filmowy, były dyrektor artystyczny sekcji Quinzaine des Réalisateurs festiwalu w Cannes Edouard Waintrop.
79. festiwal filmowy w Wenecji potrwa do soboty.
Z Wenecji Daria Porycka/PAP