"Reżyserka Anna Jadowska stworzyła znakomity film, który jest równie druzgocący, osobisty, pełen nadziei i zajmującej rozrywki, jak i zawiera kilka niezapomnianych dramatycznych scen. +Kobieta na dachu+ to bez wątpienia tour de force Doroty Pomykały, która jest w prawie każdej scenie i autentycznie żyje i oddycha postacią Miry na ekranie oraz płynnie oddaje jej wewnętrzne zmagania" - napisał o filmie i roli aktorki dyrektor programowy nowojorskiego festiwalu Paul Struthers.

Reklama

Zaznaczył, że "bohaterowie drugoplanowi, których Mira napotyka podczas swojej własnej podróży, są naprawdę niezwykli i pokazują, z jak różnorodnymi osobami mamy do czynienia wokół nas". "Film inspirowany prawdziwą historią jest także złożonym portretem opowiedzianym z wybitnym realizmem kinowym" - ocenił Struthers.

"16 czerwca w Nowym Jorku wręczono nagrody na 21. Festiwalu Tribeca. Właśnie tutaj odbyła się światowa premiera filmu +Kobieta na dachu+ w reżyserii Anny Jadowskiej. Główną rolę gra Dorota Pomykała i to właśnie za tę niezwykłą kreację nagrodzono ją na festiwalu" - czytamy w przesłanej PAP informacji.

Grana przez Pomykałę Mirka to sześćdziesięcioletnia położna. "Jest świetna w swoim fachu, a jeszcze lepsza w ukrywaniu swoich potrzeb i uczuć. W domu też skupia się na innych – wycofanym mężu i dorosłym synu. Czasem wymyka się na dach bloku, żeby zapalić papierosa. To jedyna rzecz, jaką robi tylko dla siebie, aż do dnia, w którym dokonuje napadu na bank uzbrojona w niewielki nóż kuchenny" - napisano o postaci Mirki.

"Kobieta mało myśli o swoich potrzebach"

Reklama

"Jest jedną z wielu kobiet, które chodzą do pracy, robią zakupy, uzupełniają lodówkę, służą mężowi i synowi. Mało myślą o swoich potrzebach, a właściwie tłamszą je tak bardzo, że ich już nie odczuwają" - powiedziała Dorota Pomykała. Podkreśliła, że rolę Mirki "zadedykowała mamie, która z miłością i pokorą oddawała się swojej rodzinie – mężowi, i nam, trzem córkom". "Pochodzę ze Śląska, gdzie tradycyjny model rodziny jest wciąż mocno obecny. Ważne jest, żeby mąż był spokojny, żeby go niczym nie obarczać" - wyjaśniła aktorka.

Reklama

"Chciałam przedstawić życie sześćdziesięcioletniej kobiety, która z perspektywy społecznej jest prawie niewidzialna dla innych, a która tak naprawdę ma ciągle życie przed sobą i mierzy się w nim z wielkimi sprawami. Jest to choćby wyprowadzka dorosłego dziecka z domu, związana z tym zmiana układu rodzinnego, zmiana jej ciała" - powiedziała reżyser filmu Anna Jadowska.

Wyjaśniła, że "Mirka wszystkie te zmiany przeżywa w samotności, nie ma też narzędzi społecznych, wsparcia z zewnątrz, żeby przez nie przejść". "Mam wrażenie, że presja i klisze, jakie wkładane są na kobiety, totalnie ograniczają ich wewnętrzną energię. Ona mogłaby ewoluować w coś bardziej twórczego i produktywnego, ale jest używana do wykonywania codziennych, rutynowych obowiązków" - oceniła autorka filmu.

"Dla mnie napad na bank jest rodzajem artystycznego expose – Mirka mówi w ten sposób, że jest w stanie zrobić wszystko. I o tym dla mnie jest ta historia – o niesamowitych możliwościach tej bohaterki" – wyjaśniła Anna Jadowska.

Za scenariusz i reżyserię "Kobiety na dachu" odpowiada Anna Jadowska, za zdjęcia – Ita Zbroniec-Zajt, a za muzykę – Katharina Nuttal i Linus Andersson. Montażu dokonali Julia Grégory i Piotr Kmiecik. Za scenografię odpowiada Anna Pabisiak, za kostiumy – Maja Skrzypek, a za dźwięk – Roman Dymny.

W rolach głównych występują: Dorota Pomykała, Bogdan Koca i Adam Bobik.

Film jest polsko-szwedzko-francuską koprodukcją.

21. Tribeca Film Festival w Nowym Jorku rozpoczął się 8 czerwca i potrwa do 19 czerwca. "Kobieta na dachu" Anny Jadowskiej znalazła się w gronie 10 produkcji prezentowanych w międzynarodowym konkursie fabularnym. Filmy w tej sekcji oceniało jury w składzie: Rosanna Arquette, Lucy Boynton, Anthony Edwards i Nikki Karimi.

Tribeca Film Festival powstał w 2001 r. z inicjatywy Roberta De Niro, Jane Rosenthal i Craiga Hatkoffa w bezpośredniej reakcji na zamachy z 11 września. Wydarzenie miało patronować odbudowie Dolnego Manhattanu, ale utworzenie imprezy aktor planował już wcześniej. Celem festiwalu było przypomnienie, że kino USA to nie tylko Hollywood, a także promocja Nowego Jorku jako centrum przemysłu filmowego oraz prezentacja najciekawszych produkcji zza granicy licznemu gronu odbiorców.