Dziennik Gazeta Prawana logo

Więcej niż królowa. Helen Mirren kończy w niedzielę 75 lat

26 lipca 2020, 11:42
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
Helen Mirren
<p>Helen Mirren</p>/ShutterStock
Najczęściej bywa kojarzona z rolami brytyjskich monarchiń. Na koncie ma jednak wiele kreacji odbiegających od królewskiego wizerunku, m.in. dziewczyny gangstera w "Długim Wielkim Piątku", detektywa w "Głównym podejrzanym" i pokojówki w "Gosford Park". Laureatka Oscara z 2007 r. Helen Mirren kończy w niedzielę 75 lat.

Gdyby nie jej naturalna przekora, świat być może nie usłyszałby o Helen Mirren. Jako młoda dziewczyna wierząca we wróżki i tzw. "" usłyszała, że nigdy nie będzie aktorką. "" - wspominała po latach na łamach "".

Gen niezależności to wspaniały prezent, jaki dostała od rodziców - Angielki Kathleen Rogers i rosyjskiego arystokraty Wasilija Pietrowicza Mironowa, którego przodkowie przenieśli się do Anglii w czasie rewolucji październikowej. Helen Mirren (właściwie Jelena Wasilijewna Mironowa), urodzona 26 lipca 1945 r. w Londynie, była ich trzecim dzieckiem. Zainteresowanie teatrem zaczęła przejawiać już we wczesnej młodości. Jako 13-latka obejrzała amatorską wersję "". "" - opowiadała w "The Times UK".

Rodzice Helen sądzili, że ich córka zostanie nauczycielką i wysłali ją do szkoły dla dziewcząt im. św. Bernarda. Po godzinach rozwijała swoją pasję w New College of Speech and Drama w Londynie. Za namową nauczyciela języka angielskiego Mirren wzięła udział w przesłuchaniu do National Youth Theatre. Została przyjęta do zespołu w wieku 18 lat. Niespełna dwa lata później zagrała Kleopatrę w "". Występ przyczynił się do tego, że znalazła agenta i miejsce w Royal Shakespeare Company, gdzie wykreowała m.in. role Kresydy w "" i Ofelii w ".

Początkowo Mirren całą twórczą energię wkładała w pracę na scenie. "" - mówiła "The Guardianowi". W innym wywiadzie przyznała, że początki w zdominowanej przez mężczyzn branży filmowej były bardzo trudne. "" - stwierdziła.

Na wielkim ekranie zadebiutowała w 1967 r. w "" Dona Levy'ego. Rok później zagrała Hermię w wyreżyserowanej przez Petera Halla ekranizacji "" Williama Szekspira. W 1979 r. wystąpiła jako żona cesarza Caesonia w "" Tinto Brassa u boku Malcolma McDowella. Ze względu na sceny pornograficzne i naturalistycznie ukazaną przemoc film wywołał skandal obyczajowy i został zmiażdżony przez krytyków. Sama Mirren, pytana o tę produkcję, odpowiadała, że to jej najsłabsza rola, ale nigdy nie przedstawi "Kaliguli" w negatywnym świetle. "" - zapewniła dziennikarza "The New York Times".

Wielką sławę zapewnił jej thriller "" Johna Mackenzie z 1980 r., gdzie jako Victoria, dziewczyna gangstera, przyćmiła partnerującego jej Boba Hoskinsa. Rok 1984 przyniósł jej natomiast nagrodę aktorską w Cannes za występ w filmie "" Pata O'Connora. Tym razem wykreowała postać bibliotekarki Marcelli, wdowy o włoskich korzeniach, która wdaje się w romans z 19-letnim irlandzkim terrorystą. Lata 80. to także inna ważna dla Mirren rola - pracującej dla pułkownika Czajko (granego przez Jerzego Skolimowskiego) baleriny Galiny Ivanovej w "" Taylora Hackforda. W 1997 r. aktorka poślubiła amerykańskiego reżysera i producenta.

W pamięci widzów zapisała się także jako policyjny detektyw Jane Tennison w filmie telewizyjnym "" Christophera Menaula. Za tę kreację odebrała w 1992 r. nagrodę BAFTA. Trzy lata później otrzymała pierwszą w życiu nominację do Oscara i kolejną nagrodę aktorską w Cannes za portret królowej Charlotty w "" Nicholasa Hytnera. W tym samym roku można ją było oglądać w "" Gabriela Axela jako królową Gertrudę. Sukcesem okazała się także tytułowa kreacja w filmie telewizyjnym "" Kevina Bacona, za którą w 1997 r. doceniono ją Złotym Globem.

7605405-helen-mirren.jpg
Helen Mirren

Od lat 90. Mirren coraz częściej była nominowana do najważniejszych filmowych nagród. W 2002 r. ubiegała się o Oscara za drugoplanową rolę pokojówki w "" Roberta Altmana, a w 2004 r. miała szansę na Złoty Glob dla najlepszej aktorki w komedii lub musicalu za rolę Chris w "" Nigela Cole'a. Po obie statuetki - a także m.in. nagrodę BAFTA i Europejską Nagrodę Filmową - sięgnęła w 2007 r. dzięki portretowi Elżbiety II, który stworzyła w "" Stephena Frearsa. W tym samym roku odebrała Złoty Glob i nagrodę Emmy za tytułową rolę w miniserialu "Elżbieta I".

W 2003 r. za zasługi dla kultury Mirren została uhonorowana tytułem szlacheckim. I choć Pałac Buckingham określiła później jako "najwspanialszy teatr", w jakim kiedykolwiek była, a tytuł "dame" - jako powód do dumy, w pierwszej chwili nie chciała przyjąć zaszczytu. W końcu zdecydowała, że zrobi to z myślą o rodzicach i - przede wszystkim - na własnych zasadach. Zawsze taka była - miała poglądy i pytana chętnie się nimi dzieliła, nie zważając na stopień ich popularności. "ę" - mówiła po wizycie w Pałacu Buckingham na łamach gazety "Metro".

Czwartą nominację do Oscara zapewniła Helen Mirren kreacja Zofii Tołstoj w filmie biograficznym o Lwie Tołstoju "" Michaela Hoffmana, gdzie partnerował jej Christopher Plummer. Wspaniały duet stworzyła także z Anthonym Hopkinsem w "Hitchcocku" Sachy Gervasiego. Choć nigdy wcześniej nie dane im było pracować razem, błyskawicznie nawiązali nić porozumienia. "" - opowiadała aktorka, nominowana za rolę Almy Reville do Złotego Globu i nagrody BAFTA. Ogromne znaczenie miało dla niej spotkanie z Alem Pacino na planie "" Davida Mameta, opowieści o muzyku i producencie oskarżonym o zabójstwo młodej kobiety. Mirren, która zagrała adwokatkę tytułowego bohatera, przyznała, że podpatrywanie Pacino było niezwykle inspirujące. "T" - podsumowała.

W ostatnich latach aktorkę można było oglądać m.in. jako Marię Altmann w "" Simona Curtisa (2015 r.), chorą na nowotwór Ellę w "" Paolo Virziego (2017 r.) oraz dobrze sytuowaną wdowę w "" Billa Condona (2019 r.). W tym samym roku zagrała tytułową rolę w serialu HBO "", dzięki której zyskała szansę na kolejny Złoty Glob. "" - stwierdziła w "The Sydney Morning Herald".

Aktorka, która w lutym podczas festiwalu w Berlinie odebrała Honorowego Złotego Niedźwiedzia za całokształt twórczości, obchodzi w niedzielę 75. urodziny. Kilka lat temu, pytana przez "The Guardian" o swoje największe życiowe osiągnięcie, bez wahania wskazała rodzinę. "Im dłużej żyjesz, tym więcej musisz pamiętać, a ja mam niesamowite wspomnienia. Odczuwam wdzięczność za to, że jestem w szczęśliwym małżeństwie. Kocham mojego męża, uwielbiam z nim być. Zawsze mi go brakuje, gdy nie ma go obok. Nie chodzi o to, że nie mogę bez niego żyć - bo mogę - ale naprawdę wspaniale jest spojrzeć wstecz i przypomnieć sobie to wszystko, co razem zrobiliśmy. To, że jestem tak blisko z moją rodziną, jest świetne, nawet jeśli nie mam dzieci. Może zwłaszcza dlatego" - powiedziała.

Co Mirren sądzi o wieku? "" - zwróciła uwagę w brytyjskim dzienniku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj