"Myślę, że żyjemy w złotej erze kina dokumentalnego. Choć wciąż potencjał filmu dokumentalnego w Polsce nie jest w pełni wykorzystywany, to w ostatnim czasie powstało wiele znakomitych filmów. Kilka z nich będzie można zobaczyć na festiwalu" - powiedział podczas wtorkowej konferencji prasowej, dyrektor festiwalu Artur Liebhart.

Podkreślił, że o wartości polskich filmów świadczą nagrody. "Kilka dni temu, na prestiżowym festiwalu w Toronto, film Jaśminy Wójcik +Symfonia fabryki Ursus+ otrzymał jedną z głównych nagród. Z kolei na zakończonym niedawno festiwalu Mastercard OFF Camera w Krakowie producentka filmu +Diagnosis+ otrzymała nagrodę za Najlepszy Debiut Producencki" - podał przykłady. Oba filmy będzie można obejrzeć na festiwalu.

Dodał, że ważnym filmem, który będzie miał premierę na Millennium Docs Against Gravity jest długo wyczekiwany "Marek Edelman ...i była miłość w getcie" Jolanty Dylewskiej, który powstał we współpracy z Andrzejem Wajdą i Agnieszką Holland.

Ogółem zostanie pokazanych 160 filmów (w tym cztery z audiodeskrypcją i napisami dla osób niesłyszących), zostanie przyznanych 11 nagród, pojawi się 80 gości specjalnych.

"Jesteśmy przekonani, że w tym roku przełamiemy zeszłoroczny rekord widzów festiwalowych filmów. Do naszej dokumentalnej rodziny doszły Katowice z trzema kinami. Zwiększyliśmy też liczbę pokazów w pozostałych miastach" - powiedział Liebhart.

Podczas konferencji prasowej zaprezentowano kilka polskich produkcji, które znalazły się w programie Millennium Docs Against Gravity.

O "Symfonii fabryki Ursus" Jaśminy Wójcik Liebhart powiedział, "zadziwia formą, to nie jest rejestracja postpeerelowskiego śmietnika tylko artystyczny film, który sam w sobie jest sztuką filmową. Forma jest równie ważna, jak treść i bohaterowie". Z pomocą byłych pracowników fabryki reżyserka odtwarza jeden dzień pracy zakładu. "Na naszych oczach rodzi się symfonia, składająca się z choreografii, której towarzyszą odgłosy przemysłu ciężkiego" - piszą o filmie organizatorzy.

W sekcji "Muza i wena" zostanie pokazany film reżysera "Rewersu" i "Ciemno, prawie noc" Borysa Lankosza, "Kobro/ Strzemiński. Opowieść fantastyczna". "Od początku mieliśmy przekonanie, że film powinien być wolnościowym manifestem, bo jak inaczej opowiadać o utopistach" - powiedział reżyser podczas konferencji.

Pomysł na obraz o Katarzynie Kobro i Władysławie Strzemińskim zrodził się, kiedy Lankosz otrzymał od Instytutu Adama Mickiewicza propozycję przygotowania filmu, który towarzyszyłby wystawie artystów w paryskim Centrum Pompidou na przełomie 2018 i 2019 roku. W "Kobro/ Strzemiński. Opowieść fantastyczna". występują Agata Buzek, Łukasz Simlat i Małgorzata Hajewska-Krzysztofik.

W programie festiwalu znalazł się również debiutancki obraz Ewy Podgórskiej. Jak powiedziała reżyserka, "+Diagnosis+ to film o mieście, wpływie jaki ma na ludzi". Na początku kwietnia na Międzynarodowym Festiwalu Filmów Dokumentalnych Dokker w Moskwie film otrzymał nagrodę za najlepszy montaż.

Po jego projekcjach w czasie Millenium Docs w każdym festiwalowym mieście odbędą się debaty o danym mieście: czego od nas wymaga i co może dać.

W sekcji "Historie intymne" zostanie pokazany "In Touch" Pawła Ziemilskiego. "Początkowo tematem filmu była emigracja, ale przez lata realizacji obraz zmienił się w opowieść o komunikowaniu się przez internet" - powiedział reżyser. Bohaterami są mieszkańcy wsi Stare Juchy na Mazurach, z której od lat 80. XX w. wyemigrowała na Islandię ponad połowa społeczności.

"Chciałam pokazać pragnienia i lęki osób, które przyjeżdżają do nas z Ukrainy, ale też przyjrzeć się relacji matki i dziecka. Film wydawał mi się formą, która pozwala opowiedzieć o problemach Ukraińców więcej niż możemy dowiedzieć się z prasy czy reportaży telewizyjnych. Ale to również opowieść o losie dziecka, które poddawane jest presji oczekiwań" - o filmie "Jazda obowiązkowa" powiedziała jego reżyserka Ewa Kochańska. Dziecko to 10-letnia Julia, która trenuje łyżwiarstwo figurowe.

Opowieść o kamienicy przyklejonej do ostatniego zachowanego fragmentu warszawskiego getta, w której mieszkają emigranci z Syrii, Afganistanu i Ukrainy, "Złota" Tomasza Knittla oraz "Warszawa: miasto podzielone" Erica Bednarskiego to kolejne polskie dokumenty w programie festiwalu. Drugi oparty jest na nieznanym do tej pory, unikatowym materiale nakręconym w 1941 roku przez młodego Polaka po obu stronach muru warszawskiego getta.

Z kolei "Ostatnia góra" Dariusza Załuskiego to film nakręcony w trakcie zimowej wyprawy na K2 przerwanej tragedią Tomasza Mackiewicza i Elisabeth Revol. Jak podkreślił reżyser, "nie było moim celem pokazanie akcji ratunkowej, chciałem zarejestrować przebieg wyprawy, a bohater filmu jest zbiorowy, to grupa wspinaczy".

Podczas konferencji przedstawiono również zagranicznych gości festiwalu. Wśród nich są m.in. reżyser i bohaterka filmu "Zniknięcie mojej matki" o jednej z pierwszych włoskich topmodelek Benedetcie Barzini. Z widzami spotka się również Bastian Obermayer, niemiecki dziennikarz śledczy, zdobywca Pulitzera za pracę nad ujawnieniem afery "Kwity z Panamy".

Szczegółowa rozpiska pokazów, spotkań z gośćmi i imprez towarzyszących w Warszawie, Wrocławiu, Gdyni, Katowicach, Lublinie i Bydgoszczy na stronie mdag.pl.