Bohaterem dokumentu jest trzydziestokilkuletni amerykański wspinacz i alpinista Alex Honnold, który 3 czerwca 2017 r. jako pierwszy człowiek w historii pokonał samotnie i bez żadnych zabezpieczeń (techniką free solo) blisko 1000-metrową skalną ścianę El Capitan, położonego w Parku Narodowym Yosemite w środkowej Kalifornii. Jego drogę do zdobycia jednego z najbardziej cenionych celów wspinaczkowych na świecie śledziła ekipa filmowców, wśród nich reżyserka i producentka Elizabeth Chai Vasarhelyi oraz wspinacz, fotograf "National Geographic" i reżyser Jimmy Chin. Wspólnie stworzyli obraz ukazujący nie tylko moc pasji i nieprawdopodobne sportowe osiągnięcie, ale również silną osobowość, która nie bierze pod uwagę, jakie konsekwencje mogłaby mieć jego ewentualna śmierć dla partnerki Sanni McCandless.

Jak wspominała Vasarhelyi w rozmowie z "IndieWire", dla twórców filmu najtrudniejsza była właśnie świadomość, że "w każdej chwili Honnold może upaść i umrzeć", a oni staną się świadkami odejścia swojego przyjaciela. "Mimo to wiedzieliśmy, że musimy udokumentować jego wspinaczkę. Alex jest człowiekiem, który każdego dnia stawia sobie jakiś cel do osiągnięcia. Dużo myśli o własnej śmiertelności. Cała ekipa czuła się zobowiązana udokumentować jego wyczyn" – podkreśliła.

Chin, który na planie kierował zespołem profesjonalnych wspinaczy, ocenił, że "łatwiej przejść drogę od bardzo dobrego wspinacza do reżysera niż w drugą stronę". "Zebranie tego zespołu było kluczowe dla stworzenia filmu. Mieliśmy uchwycić jeden z największych wyczynów sportowych, jakie można sobie wyobrazić. Musieliśmy działać bardzo sprawnie, zachować odpowiednią odległość od Alexa, a jednocześnie dbać o bezpieczeństwo całej ekipy" - powiedział "IndieWire".

"Free solo: ekstremalna wspinaczka" została świetnie przyjęta przez zagraniczne media. Brytyjski "The Guardian" ocenił ją jako "oszałamiające wizualnie arcydzieło". "Alex Honnold jest zagadką, chociaż McCandless wyraźnie chce, żeby był bardziej otwarty emocjonalnie. Jeśli chodzi o Honnolda, najwyraźniej nie skończył ze wspinaczkami. Czy czeka go los samuraja?" - pisał krytyk filmowy Peter Bradshaw.

"The Hollywood Reporter" określił "Free solo: ekstremalną wspinaczkę" mianem "ambitnego dokumentu, jakiego nie widziałeś nigdy wcześniej". "+Free Solo+ był bardzo wymagający wobec operatorów, którzy są nie tylko światowej sławy filmowcami, ale także wspinaczami. Na świecie jest bardzo niewiele osób, które spełniają oba te kryteria. Większość z nich to przyjaciele Alexa i Jimmy'ego (...). Musieli pracować w niekontrolowanych warunkach, w których czyhało na nich wiele zagrożeń" - czytamy.

"Free solo: ekstremalna wspinaczka" kolejny po "Meru" – uhonorowanym nagrodą publiczności podczas Festiwalu Filmowego Sundance w 2015 r.– wspólny film Vasarhelyi oraz China, którzy prywatnie są małżeństwem. Obraz został nagrodzony Oscarem w kategorii najlepszy pełnometrażowy film dokumentalny. Zdobył także m.in. nagrodę BAFTA oraz Nagrodę Publiczności podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Toronto.

W dokumencie zobaczymy także Tommy’ego Caldwella, China i Sanni McCandless. Autorami zdjęć są: Clair Popkin, Matt Clegg i Chin. Za muzykę odpowiada Marco Beltrami, a za montaż – Bob Eisenhardt. Producentką filmu jest Vasarhelyi.

Światowa premiera dokumentu odbyła się 31 sierpnia 2018 r. W piątek 29 marca film wchodzi na ekrany polskich kin.