Dziennik Gazeta Prawana logo

"X-Men: Przeszłość, która nadejdzie" resetuje całą serię

22 października 2014, 09:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
X-Men: Przeszłość, która nadejdzie
X-Men: Przeszłość, która nadejdzie/Media
Być może "X-Men: Przeszłość, która nadejdzie" to najlepszy z dotychczasowych filmów o grupie mutantów.

Wolverine zostaje wysłany w niedaleką przeszłość, by wraz z innymi mutantami – a także ich odwiecznym wrogiem Magneto – połączyć siły i ocalić świat przed zagładą, jaką szykuje żądny krwi multimilioner Bolivar Trask. Fabuła jest zbyt skomplikowana, by streszczać ją w krótkiej recenzji, ale z pewnością "Przeszłość, która nadejdzie" to gratka nie tylko dla fanów komiksowego oryginału.

Na ekranie aż skrzy się od hollywoodzkich gwiazd, a reżyser Bryan Singer z wirtuozerską biegłością łączy akcję, fantastykę i sporą dawkę wysokiej próby humoru. A na koniec zgrabnie "resetuje" całą serię, więc możecie śmiało zapomnieć o nieudanych "Ostatnim bastionie" i "Wolverine'ach", bo ten film to w historii X-Men zupełnie nowe otwarcie. SAM

X-MEN: PRZESZŁOŚĆ, KTÓRA NADEJDZIE | reżyseria: Bryan Singer | dystrybucja: Imperial Cinepix

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj