Amerykańska Akademia Filmowa pozwała Stowarzyszenie Twórców Ludowych. Chodzi o statuetki Ludowych Oskarów. Według Amerykanów nazywanie nagrody w ten sposób to pasożytowanie na renomie Oscara zza oceanu. Już w ubiegłym roku prawnicy Akademii zażądali zmiany nazwy nagrody dla polskich instytucji i twórców kultury ludowej. Zastrzegli także używania słowa Oscar - pisanego zarówno przez literę "c" jak i "k". Teraz, sprawa trafi do sądu.

Prezes Stowarzyszenia w Olsztynie Waldemar Majcher w komentarzu dla Radia Olsztyn, powiedział, że nie widzi nic złego w nazywaniu nagrody w ten sposób: My w żadnym wypadku nie czujemy się tak, że komuś robimy na złość czy przywłaszczamy sobie dorobek Akademiii i bazujemy na tym - tłumaczył Waldemar Majcher.
Jak dodał, stowarzyszenie nie składa broni i będzie starało się o to, by nagroda dalej nosiła nazwę Ludowych Oskarów. Do walki namawiają nas nasi prawnicy i opinia społeczna, która stoi za nami - oświadczył.

Prezes Stowarzyszenia podkreślił, że nazwa nagrody ma przypominać o wybitnym polskim etnografie, folkloryście i kompozytorze. Patronem naszej nagrody jest Oskar Kolberg, celem jest jego upamiętnienie. Wyróżnienienie nie ma charakteru nagrody rzeczowej czy pieniężnej, to tylko prestiż - powiedział Stowarzyszenie Twórców Ludowych działa od 1968 roku. Ma oddziały w całym kraju. Główna siedziba mieści się w Lublinie. Od 2002 roku instytucjom i twórcom kultury ludowej przyznaje Ludowe Oskary.