Narkotyki, moja miłość – mógłby powiedzieć "Mr. Nice" z filmu Bernarda Rose.
Od studiów na Oksfordzie, przez krótki okres stabilizacji, współpracę z MI6 i IRA, po pobyt w amerykańskim więzieniu. Biografia jednego z największych przemytników narkotyków ubiegłego wieku Howarda Marksa to temat na kilka filmów. Bernard Rose zdecydował się na opowieść o nim jako ofierze własnego mitu i własnej słabości. Realizacyjnie wyszedł zwycięsko – znakomicie oddaje klimat poszczególnych dekad. Na aktorski medal zasłużył Rhys Ifans jako Nice. Gorzej z tempem filmu i napięciem.
MR. NICE | reżyseria: Bernard Rose | dystrybucja: Hagi
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna