Dziennik Gazeta Prawana logo

Blond furia panny Roszpunki

22 kwietnia 2011, 10:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
... obrazkiem "Zaplątani"
... obrazkiem "Zaplątani"/Media
Mariaż komedyjki romantycznej z klasyczną baśnią? Czemu nie, jeśli z poplątania konwencji wychodzi całkiem sympatyczne kino? "Zaplątani" trafili na DVD.


Baśń o długowłosej Roszpunce znają wszyscy, oto jej nieco podkręcona wersja. Zamiast złej czarownicy mamy próżną babę gotową na wszystko dla zachowania młodości, a zamiast księcia z bajki – czarusia i złodziejaszka imieniem Flynn, poszukiwanego listem gończym. Są też królestwo, utracona korona i biały rumak, choć okraszone postmodernistycznym żartem.

Mimo znużenia modą na liftingowanie klasycznych bajek, muszę przyznać, że "Zaplątani" wychodzą z tych zabiegów obronną ręką. Sympatyczna, zabawna historyjka jest wystarczająco łagodna i czarodziejska, by spodobała się dzieciom, a rodziców rozbawi celnym tekstem tu i ówdzie. Wielkie brawa dla twórców polskiej wersji językowej – jest znacznie lepsza od oryginału, zarówno pod względem gry aktorskiej, jak i błyskotliwości dialogu. A to rzadko się zdarza. I niestety tylko w bajkach.

ZAPLĄTANI | USA 2010 | reżyseria: Nathan Greno, Byron Howard | dystrybucja: CD Projekt

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj