Nagrodzona Złotym Lwem fabuła rozgrywa się w Kopenhadze tuż po II wojnie światowej, gdy osoby podejrzewane o kolaborację z nazistami zatrzymywano i publicznie linczowano. Jedną z takich scen ogląda główna bohaterka Marie (rola ta zapewniła Mathilde Arcel Puchar Volpiego dla najlepszej aktorki). W pierwszej chwili nie wydaje się, by młodą kobietę mógł spotkać podobny los. Niebawem ma poślubić zamożnego, starszego wdowca Christiana (Carsten Bjornlund), którego domem i dzieckiem się opiekuje. Jednak pewnego dnia, w drodze na przymiarkę sukni ślubnej, Marie zostaje zaczepiona przez znajomego ze szkoły. Przypadkowe spotkanie wzbudza w niej poważne obawy, że jej wstydliwy sekret z przeszłości może wyjść na jaw. Kolega wie bowiem o zażyłości kobiety z niemieckim żołnierzem w trakcie wojny.
May el-Toukhy: To było wyzwanie
Odbierając statuetkę, May el-Toukhy podziękowała współscenarzystce Maren Louise Käehne, obsadzie i producentom. Jak podkreśliła, "Woman Unknown" przybliża historię kobiet niewidocznych, pozbawionych głosu. Dziękuję także tobie, Maggie – zwłaszcza za to, że zabrałaś głos, zwracając uwagę na brak równych szans dla twórczyń w naszej branży. Występowanie w takiej roli bywa bardzo samotnym doświadczeniem. Wiele z nas docenia twoją odwagę – mówiła, zwracając się do przewodniczącej jury Maggie Gyllenhaal.
Reżyserka przyznała, że realizacja obrazu była wyzwaniem – zarówno pod względem finansowym, logistycznym, jak i emocjonalnym. Sił dodawała mi potrzeba wydobycia kobiet z cienia naszej wspólnej historii, sprawienia, by stały się znane. Dziś wieczorem czuję, że tego dokonałam. Chciałabym zadedykować tę nagrodę mojej nastoletniej córce. Współczucie, wspólnota i odwaga – tego właśnie będziesz potrzebowała, kochanie, by dokończyć to, co zaczęłyśmy my i wcześniejsze pokolenia. Odłóż telefon, podnieś wzrok, zabierz głos przeciwko dehumanizacji. Przemów w imieniu tych, które porzucono i którym głos odebrano – zaapelowała.
Lee Chang-dong: Znaczenie pracy zanika
Srebrnego Lwa – Wielką Nagrodę Jury odebrał Lee Chang-dong za "Możliwą miłość". To kolejna po "Historiach równoległych" Asghara Farhadiego część międzynarodowego cyklu inspirowanego "Dekalogiem" Krzysztofa Kieślowskiego, którego producentami zostali Maciej Musiał i zmarły w maju Krzysztof Piesiewicz. Fabuła koncentruje się na losach dwóch par. Pierwszą z nich tworzą zwolniony pracownik i jego żona, drugą zaś – zamożna reżyserka filmowa i jej małżonek. Żyjemy w czasach, w których znaczenie pracy zanika, a więzi międzyludzkie coraz częściej ulegają zerwaniu. Stworzyłem tę opowieść, zastanawiając się, co w takiej rzeczywistości może i powinno robić kino. Odbieram to wyróżnienie jako znak, że chcecie, bym nadal zadawał te pytania – podsumował reżyser.
Nagroda specjalna dla filmu o zbrodniach wojennych Izraela
Nagrodę specjalną przyznano dokumentowi "NAZA" Yuvala Abrahama i Rachel Szor. Nowy obraz ubiegłorocznych laureatów Oscara za "Nie chcemy innej ziemi" porusza temat zabójstw palestyńskich cywilów w Strefie Gazy, dokonywanych przez izraelską armię. Wierzymy, że zaprzeczanie zbrodni sprzyja jej trwaniu. Dlatego jest dla nas niezwykle ważne, by Izraelczycy obejrzeli ten film, by zobaczyli go Europejczycy. Zwłaszcza tutaj, we Włoszech, ponieważ wasz rząd oraz rząd Niemiec blokują wywieranie na Izrael presji, która mogłaby to zakończyć – wspomnieli twórcy.
Kontrowersje wokół filmu sfinansowanego przez Rosjanina
Ilja Krzanowski otrzymał nagrodę za reżyserię "DAU". Udział filmu w konkursie głównym wzbudził kontrowersje. Skrytykowały go Ministerstwo Kultury i Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy, wskazując, że projekt został sfinansowany przez rosyjskiego biznesmena Siergieja Adoniewa, który znajduje się na listach sankcyjnych Stanów Zjednoczonych i Ukrainy oraz ma potwierdzone powiązania z reżimem Władimira Putina. Krzanowski nie odniósł się wprost do stanowiska ukraińskich resortów. Wspomniał jedynie, że w realizację filmu było zaangażowanych ponad 2 tys. osób, spośród których "wiele pochodzi z Ukrainy". Znaczną część zdjęć nakręciliśmy w Charkowie. Pragnę zadedykować tę nagrodę Charkowowi i Ukraińcom walczącym o wolność, pokój i zwycięstwo. Wierzę w nich. Dedykuję statuetkę również osobie tutaj obecnej – mojej mamie, która urodziła się w Ukrainie, a później mieszkała w Uzbekistanie, Rosji, Izraelu i Berlinie – powiedział twórca.
W kategorii scenariusz zwyciężył "A Good Little Soldier" autorstwa Stéphane'a Brizé'a, Coralie Amédéo i Oliviera Gorce'a. Najlepszym aktorem został John Malkovich, którego można oglądać w "Dzikim Koniu Dziewięć" Martina McDonagha w roli agenta CIA w terminalnym stadium raka. Natomiast statuetką imienia Marcello Mastroianniego dla najlepszej młodej aktorki doceniono Malou Khebizi za kreację siedemnastoletniej pacjentki oddziału psychiatrycznego w "A Place to Heal" Cédrica Kahna.
W jury konkursu głównego zasiedli: amerykańska aktorka, reżyserka i scenarzystka Maggie Gyllenhaal (przewodnicząca), tunezyjska reżyserka i scenarzystka Kaouther Ben Hania, brytyjski kompozytor i instrumentalista Daniel Blumberg, francuski reżyser i scenarzysta Xavier Giannoli, włosko-amerykański teoretyk filmu, profesor nauk humanistycznych oraz filmoznawstwa i mediów na Uniwersytecie Yale Francesco Casetti, afgańska reżyserka Shahrbanoo Sadat oraz hongkoński reżyser i producent Johnnie To.
Zanim poznaliśmy laureatów głównej sekcji, rozstrzygnięto konkurs Orizzonti, poświęcony nowym głosom kina. Wśród startujących w nim 19 tytułów znalazły się "Cudze rzeczy" Grzegorza Dębowskiego. Nowy obraz twórcy "Tyle co nic" śledzi losy kobiety, która zarabia na utrzymanie, okradając mieszkania. Kiedy pewnego dnia bohaterka trafia do domu zmarłego mężczyzny i zaczyna podszywać się pod jego partnerkę, dochodzi do wniosku, że mogłaby żyć inaczej.
Ostatecznie statuetka dla najlepszego filmu przypadła "Diane in the Loop" Ann Sirot i Raphaela Balboniego. W kategorii najlepsza reżyseria nagrodzono Jacqueline Lentzou za "A Day in the Life of Jo: Chapter Phaedra", a najlepszym scenariuszem został "The Children of the Monkey" autorstwa Tommaso Landucciego i Damiano Femferta. Statuetki aktorskie przyznano Laleh Marzban ("Falling House") oraz Riccardo Scamarcio ("The Children of the Monkey"). Nagroda specjalna jury powędrowała do "House of the Wind" Auguste'a Bernarda Kouemo Yanghu. Za najlepszy film krótkometrażowy uznano "A Few Moments of Happiness" Shaden Safieddine Tazi.
Zwycięzców konkursu Orizzonti wskazało jury w składzie: francuska aktorka i reżyserka Valérie Donzelli (przewodnicząca), amerykański dystrybutor Peter Becker, hongkońska reżyserka Elizabeth Lo, meksykański reżyser i scenarzysta David Pablos oraz włoska aktorka Barbara Ronchi.
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.
