Film "Josephine" pojawi się w polskich kinach w styczniu 2027 roku.
Osobisty punkt wyjścia
"Josephine" bardzo szybko zaznaczyła swoją obecność na najważniejszych filmowych festiwalach. Film Beth de Araújo rozpoczął międzynarodową drogę od Sundance, skąd wyjechał z Nagrodą Jury, by zaledwie kilka tygodni później znaleźć się w programie Berlinale. Drugi pełnometrażowy film reżyserki dotarł też na polskie Nowe Horyzonty. Festiwalowe laury i entuzjastyczne recenzje szybko uczyniły z "Josephine" jeden z najgłośniejszych tytułów tegorocznego kina niezależnego.
Ośmioletnia Josephine przypadkowo staje się świadkiem brutalnego przestępstwa. Jedna chwila burzy jej bezpieczny świat, a film śledzi konsekwencje tego doświadczenia z perspektywy dziecka, które nie potrafi jeszcze zrozumieć tego, co zobaczyło. Za historią Josephine stoi bardzo osobiste doświadczenie reżyserki. Beth de Araújo sięgnęła do wydarzenia z własnego dzieciństwa, które na długo zmieniło jej sposób postrzegania świata.
Film wyrasta z wydarzenia, które pamiętam z czasu, gdy miałam osiem lat. Razem z ojcem przerwaliśmy napaść w Golden Gate Park w San Francisco. Chciałam przyjrzeć się nadmiernej czujności, która pozostała ze mną po tamtym dniu, pokazując ją przez cały film oczami ośmioletniej dziewczynki. Chciałam zbadać miejsce, w którym spotykają się irracjonalna nadmierna czujność i całkowicie uzasadniony strach, z którym poruszamy się po świecie. Tak narodziła się "Josephine" – opowiadała reżyserka na festiwalu w Sundance.
Osobisty punkt wyjścia de Araújo przełożył się na historię, która mocno rezonowała także z aktorami. Dla Channinga Tatuma, wcielającego się w ojca Josephine, filmowa relacja z córką okazała się zaskakująco bliska jego własnym doświadczeniom rodzicielskim. Aktor przyznał, że jedną z najważniejszych rozmów swojego bohatera z Josephine niemal w identyczny sposób przeprowadził wcześniej z własną córką.
Rozmowa, którą odbyłem z Josephine pod mostem, to rozmowa, którą odbyłem również z własną córką. Powiedziałem jej: "Nigdy nie będziesz miała przeze mnie kłopotów za to, że się bronisz. Jeśli ktoś robi coś, czego nie chcesz, prosisz go, żeby przestał, a on tego nie robi – masz pełne prawo się bronić. I zawsze będę stał po twojej stronie" – mówi Tatum.
Krytycy: Film niepowtarzalny i zdumiewający
W centrum filmu pozostaje jednak perspektywa dziecka – i próba pokazania tego, co dzieje się z ośmiolatką skonfrontowaną z doświadczeniem, którego nie potrafi jeszcze zrozumieć ani nazwać. W Josephine wciela się młoda Mason Reeves, której kreacja stała się jednym z najczęściej chwalonych elementów filmu. Krytycy zwracają uwagę zarówno na jej niezwykłą naturalność, jak i na sposób, w jaki de Araújo opowiada o konsekwencjach traumy bez epatowania nią.
"W stopniowym zamykaniu się Josephine w sobie jest coś mrożącego krew w żyłach, choć na szczęście film nie epatuje grozą. Jej niewyrażony gniew narasta, znajdując ujście w coraz bardziej nieprzewidywalnych i niepokojących zachowaniach. Ten efekt nie byłby możliwy bez Reeves – niezwykle rzadkiego, naturalnego talentu" – pisze "The Guardian".
Z kolei według "New York Magazine" film "może nie opowiada szczególnie oryginalnej historii, ale robi to w sposób, który pozwala nam spojrzeć na świat zupełnie na nowo".
"To film wyjątkowy, trudny do zniesienia, a jednocześnie zrealizowany z niezwykłym wyczuciem – film, który bezwzględnie domaga się uwagi widza. (...) Nieustraszoność jest supermocą Beth de Araújo" – dowodzi "The Wrap".
"Najbardziej wyróżniający się film tegorocznego konkursu Sundance – zarówno pod względem odwagi w podejmowaniu tematu, jak i dojrzałości realizacji" – zauważa Variety.
"Jeśli te pytania brzmią poważnie i przytłaczająco, to takie właśnie są. Jednak mistrzowska umiejętność de Araújo w budowaniu i analizowaniu napięcia na każdym poziomie sprawia, że film ani na chwilę nie traci tempa, a każdy kolejny zwrot wydarzeń jest jednocześnie zaskakujący i nieunikniony" – pisze IndieWire.
"Kreacja młodej aktorki zdecydowanie wykracza poza komplement w rodzaju świetna jak na dziecięcą rolę i zasługuje po prostu na określenie fenomenalna. Nawet chwilowe wkroczenie na znajomy grunt dramatu sądowego nie jest w stanie zachwiać poczuciem, że oglądamy coś błyskotliwego, niepowtarzalnego i zdumiewającego" – spostrzega "Rolling Stone".
Z kolei według polskiego "Zwierciadła" "Josephine", tak samo jak kiedyś "Obiecująca. Młoda. Kobieta", "wyciąga na wierzch systemową bezsilność, bezbłędnie punktuje dziury w strukturach pomocowych".
"Otwierający kwadrans filmu jest jak dostanie obuchem w głowę" – czytamy na Filmwebie.
"To kameralne, mocne kino, które zderza dziecięcą perspektywę z brutalnym, niesprawiedliwym, dorosłym światem i zostaje z widzem na długo po seansie" – kwituje Spider's Web.
O czym jest film?
Ośmioletnia Josephine to szczęśliwa, pogodna i pełna energii córka kochających się Claire i Damiena. Jedno dramatyczne doświadczenie w kilka chwil zburzy ten idealny świat.
Dziewczynka przypadkowo staje się świadkinią niezwykle brutalnego przestępstwa. Jej dziecięca psychika nie jest w stanie poradzić sobie z tym, co zobaczyła. Jej umysł nie potrafi tego nazwać, a w sercu brak adekwatnych emocji. A to dopiero początek trudnej i mrocznej drogi. Policja przekonuje rodziców Josephine, że dziewczynka powinna zeznawać w sądzie, bo choć sprawca został ujęty, to bez jej zeznań nie poniesie kary. Claire i Damien stają przed najtrudniejszym wyborem: jaką drogę wybrać, by ocalić psychikę ukochanej córki.
Kto występuje w filmie?
W roli Josephine debiutuje fenomenalna Mason Reeves, jej rodziców grają Channing Tatum ("Magic Mike", "21 Jump Street", "Foxcatcher", "Step Up", "Pies", "Deadpool & Wolverine", "Świat w płomieniach", "Mrugnij dwa razy") i Gemma Chan ("Bajecznie bogaci Azjaci", "Niech gadają", "Kapitan Marvel", "Afterparty", "Humans"), a w obsadzie jest także Michael Angelo Covino ("Skomplikowani", "Pod górkę", "Riff Raff. Zabójcza rodzina").
kto stoi za filmem?
Film wyreżyserowała według własnego scenariusza Beth de Araújo ("Wtajemniczone").
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.
