Dziennik.pl logo

Mocny thriller z ikoną kina akcji. Jest jak "Szklana pułapka" na morzu

Jason Statham w filmie "Buntownik"
Jason Statham w filmie "Buntownik"/Materiały prasowe
Na ekrany polskich kin właśnie zawitał "Buntownik", czyli najnowszy thriller z ikoną z kina akcji Jasonem Stathamem w tytułowej roli. Gwiazdor ponownie wciela się w twardziela, który zamiast długich przemówień wybiera działanie. Mocny film budzi nieodmienne skojarzenia z kultową "Szklaną pułapką", tym razem w wersji "morskiej".

"Buntownik" pojawił się w polskich kinach dziś, 21 sierpnia.

O czym jest film?

To kino akcji w najczystszej postaci, dynamiczne i bezkompromisowe. Fabuła oparta jest na prostym, ale niezwykle skutecznym pomyśle: jeden sprawiedliwy i dziesiątki tych, którzy chcą go zniszczyć.

W "Buntowniku" bohater zostaje wplątany w śmiertelny spisek, trafia na pokład ogromnego statku, gdzie samotnie musi stawić czoła uzbrojonym przeciwnikom. Trudno oprzeć się skojarzeniu z kultową "Szklaną pułapką", jednak z tą różnicą, że tym razem areną walki nie jest wieżowiec, lecz statek dryfujący po otwartym morzu. Zamknięta przestrzeń, brak możliwości ucieczki i przeciwnicy czający się za każdym zakrętem sprawiają, że napięcie nie opuszcza widza ani na chwilę.

Grany przez Stathama Cole Reed ma za sobą lata służby w policyjnych siłach specjalnych. Dziś działa w sektorze prywatnym jako ochroniarz potężnego miliardera. Ceni sobie dobre pieniądze i przewidywalność nowej pracy. Jednak, gdy jego mocodawca zostanie brutalnie zamordowany, Cole będzie musiał znów stanąć do walki z potężnym wrogiem. Ścigając zabójców trafi na trop międzynarodowego spisku handlarzy ludźmi, który sięga najwyższych kręgów władzy. W poszukiwaniu sprawiedliwości trafia na pokład statku przewożącego setki uprowadzonych kobiet i dzieci. To, co miało być zemstą, stanie się walką o życie niewinnych.

"Klasyczny" Statham

Jason Statham ponownie wciela się w rolę twardziela, który zamiast długich przemówień wybiera działanie. Jego bohater nie jest superherosem, lecz człowiekiem, który dzięki doświadczeniu, determinacji i sile charakteru potrafi odwrócić losy wydarzeń. To właśnie taki typ protagonisty od lat kochają widzowie na całym świecie.

W czasach, gdy wiele wysokobudżetowych produkcji próbuje na siłę redefiniować kino akcji, komplikować fabuły lub stawiać na efekty kosztem emocji, Jason Statham pozostaje wierny klasycznej formule. I właśnie dlatego jego filmy działają. Publiczność doskonale wie, czego może się spodziewać, a aktor po raz kolejny dostarcza dokładnie to, czego oczekują jego fani: widowiskowych pojedynków, spektakularnych scen akcji, mocnego tempa i bohatera, któremu kibicuje się od pierwszej do ostatniej minuty.

"Buntownik" to propozycja dla wszystkich miłośników kina sensacyjnego w najlepszym wydaniu. Film przypomina, że czasami nie potrzeba rewolucji, by stworzyć świetną rozrywkę. Wystarczy charyzmatyczny bohater, zamknięcie go w sytuacji bez wyjścia i pozwolenie Jasonowi Stathamowi zrobić to, co potrafi najlepiej. Bo jeśli jest dziś w Hollywood gwiazda kina akcji, która konsekwentnie spełnia oczekiwania swojej publiczności, to właśnie Jason Statham. A "Buntownik" jest kolejnym mocnym potwierdzeniem tej reguły.

Kto występuje w filmie?

W obsadzie poza Jasonem Stathamem ("Adrenalina", "Szybcy i wściekli: Hobbs i Shaw", "Transporter", "Niezniszczalni", "The Meg", "Przekręt", "Pszczelarz", "Jeden gniewny człowiek") znaleźli się Annabelle Wallis ("Mumia", "Annabelle", "X-Men: Pierwsza klasa", "Peaky Blinders", "Wcielenie", "Na cały głos", "Król Artur: Legenda miecza") i Adrian Lester ("Pojutrze", "Barwy kampanii", "Sandman", "Doomsday", "Euforia", "Maria, królowa Szkotów").

Kto stoi za filmem?

Za kamerą stanął Jean-Francois Richet ("Przerwany lot", "Władcy Paryża", "Wróg publiczny numer jeden"), a scenariusz napisali J.P. Davis ("Przerwany lot", "Najemnik", "Sąsiadka") i Lindsay Michel.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Piotr Kozłowski
oprac. Piotr Kozłowski

Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMocny thriller z ikoną kina akcji. Jest jak "Szklana pułapka" na morzu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj