Pierwszy odcinek 21. sezonu "Gliniarzy" zadebiutuje już 31 sierpnia, tym razem w nowym paśmie – o godz. 15:55, a serial będzie można oglądać od poniedziałku do piątku – oczywiście na antenie Polsatu.
Milion widzów dziennie
Ostatnie sezony "Gliniarzy" oglądało codziennie od poniedziałku do piątku średnio ponad milion widzów. Serial osiągnął 12 procent udziałów w grupie 4+ i 11 procent w grupie komercyjnej 16-59. To najlepszy wynik wśród wszystkich stacji telewizyjnych w tej porze emisji w obu grupach.
Kto występuje w serialu?
Na ekrany powrócą znani i lubiani aktorzy: Ewelina Ruckgaber, Piotr Mróz, Arkadiusz Krygier, Tomasz Skrzypniak, Aleksander Mackiewicz, Natalia Brudniak, Radosław Rutkowski, Monika Miller, Dariusz Dłużewski, Zbigniew Kozłowski, Przemysław Saleta, Lea Olesiak, Łukasz Strzałka, Ewa Lorska, Magdalena Soczawa, Robert Szewczyk, Bartosz Winiarski, Michał Głowacki, Aleksandra Fronczak, Edyta Folwarska, Patrycja Franczak, Katarzyna Lipka, Remigiusz Fabich. Do zespołu w sezonie 20. dołączyły nowe twarze: Jacek Rozenek, Paweł Hajnos, Krzysztof Cis i Maciej Ćwieluch.
Dziesięciolecie serialu
Dziesięć lat, 21 sezonów i tysiące aktorów, którzy przewinęli się przez obsadę – "Gliniarze" mogą pochwalić się imponującym stażem na antenie. Serial od lat dostarcza widzom emocjonujących kryminalnych historii, ale równie ciekawie wygląda życie jego ekipy poza kamerą. Jak długo można grać policjanta, nie zaczynając mówić jak podczas przesłuchania? Czy aktorzy naprawdę potrafią prowadzić radiowóz? I co robią natychmiast po zejściu z planu? Po tylu latach grania policjanta człowiek zaczyna podejrzewać wszystkich. Nawet siebie – żartuje Piotr Mróz, który od lat wciela się w starszego aspiranta Kubę Roguza.
Aktor przyznaje, że policyjne procedury są stałym elementem jego zawodowej rzeczywistości. Policyjnych procedur uczymy się praktycznie cały czas – mówi. Po blisko dekadzie pracy na planie (Piotr Mróz dołączył do obsady w 3. sezonie) nie ma też problemu z prowadzeniem radiowozu. Jak sam przyznaje, aktorzy potrafią robić to bez większych problemów.
Ewelina Ruckgaber, która od 10 lat gra aspirant sztabową Natalię Nowak, również ma już spore doświadczenie w policyjnym świecie. Jak sama przyznaje, największym wyzwaniem nie zawsze jest jednak kryminalna zagadka czy skomplikowana scena akcji.
Najtrudniejsze w graniu policjantki jest wyglądać groźnie, kiedy między ujęciami wszyscy się śmieją. Mamy bardzo czarne poczucie humoru i często zdarza się, że nie jesteśmy w stanie się uspokoić, gdy ktoś rzuci jakimś żartem – zdradza aktorka.
I właśnie poczucie humoru jest jednym z elementów, które trudno byłoby podejrzewać, patrząc na poważne oblicza serialowych detektywów. Piotr Mróz przyznaje, że prywatnie jest zupełnym przeciwieństwem swojej postaci. Ja się śmieję bardzo dużo i jestem przeciwieństwem mojej serialowej postaci, która jest stonowana i poważna raczej – mówi aktor.
Po tylu latach na planie ma też własną teorię dotyczącą granicy między aktorem a graną przez niego postacią. Nie wiem, czy jeszcze gram policjanta, czy policjant już gra mnie – żartuje.
Prawdziwa broń? Nie do końca. Radiowóz? Jak najbardziej! Fani „Gliniarzy” mogą być zaskoczeni tym, jak wiele elementów policyjnej rzeczywistości aktorzy poznają na planie. Korzystają m.in. z replik broni wyglądających jak prawdziwe. Ewelina Ruckgaber zdradza też, że używane są kajdanki treningowe, dzięki którym nie trzeba każdorazowo szukać kluczyka, żeby uwolnić aktora. A czy serialowi policjanci naprawdę potrafią prowadzić radiowóz? Aktorzy potrafią prowadzić radiowóz jak najbardziej – potwierdza Piotr Mróz.
Przez dekadę aktorzy musieli również wielokrotnie poznawać i odtwarzać policyjne procedury. Jak żartuje Ewelina Ruckgaber, liczba takich szkoleń może zależeć od… zmian w obsadzie. Na pytanie, ile razy aktorzy musieli uczyć się procedur, odpowiada z właściwym sobie poczuciem humoru: Za każdym razem, gdy Adam Bogusz (Aleks Mackiewcz) zmieniał serialową partnerkę.
Najdziwniejsza rzecz na planie
Dziesięć lat pracy przy serialu kryminalnym oznacza też dziesiątki nietypowych sytuacji. Jedna z historii Piotra Mroza brzmi jak gotowy scenariusz kolejnego odcinka "Gliniarzy". Najdziwniejsza rzecz, która przytrafiła mi się na planie, to fakt, że znalazłem prawdziwe ludzkie ciało – wspomina aktor.
Ewelina Ruckgaber ma z kolei własną historię, której ekipa z pewnością długo nie zapomni. Kaloryfer, który spadł na nogę odtwórcy. Ale dzięki temu, że stało się to w szpitalu, od razu został zabrany na gips i składanie nogi – opowiada aktorka.
Jedną z najbardziej spektakularnych scen w historii serialu była natomiast – według Ruckgaber – eksplozja komendy.
Priorytety poza ekranem
Choć na ekranie Natalia Nowak i Kuba Roguz mierzą się z przestępcami, przesłuchaniami i najtrudniejszymi śledztwami, po zejściu z planu aktorzy mają zupełnie inne priorytety.
Ja po zejściu z planu od razu resetuję głowę i uciekam w świat sportu – zdradza Piotr Mróz.
Ewelina Ruckgaber przyznaje natomiast, że po intensywnym dniu zdjęciowym najważniejszy jest dla niej czas z najbliższymi. Jadę do domu jak najszybciej się da, żeby spędzić choć trochę czasu z bliskimi – mówi.
Po dziesięciu latach pracy na planie "Gliniarzy" aktorzy doskonale wiedzą już, że życie serialowego policjanta nie kończy się wraz z ostatnim klapsem. Piotr Mróz żartuje: Blisko 10 lat grania policjanta. Znam więcej komisariatów niż restauracji. A mimo dekady spędzonej w policyjnym świecie wciąż pozostaje bez mandatu. Bez mała 10 lat jako policjant i nadal nie mam mandatu. Chyba dobrze gram – podsumowuje z uśmiechem.
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.
