Reklama
Reklama
Warszawa
Reklama

"Miasto 44", kino pełną gębą. Uczciwe i przejmujące [RECENZJA]

19 września 2014, 23:10
Za duży blask, jak w "Kanale" Wajdy. Początkowo błyszczy słońce. Wojna się zestarzała, nawet, wstyd przyznać, spowszedniała. Trupy na ulicy, godzina policyjna, łapanki, ale przecież ktoś ma szesnaście lat, ktoś inny wychodzi za mąż, wiśnie bordowieją w cukiernicy, a dziewczyny, pomimo upału, pachną świeżością. Pod koniec parnego sierpnia 1944 r. krańcowość była wpisana w potrzebę chwili. Ponieważ życie mogło skończyć się zawsze i wszędzie, nie obawiano się żyć. W uwerturze "Miasta 44" Jana Komasy znajdziemy prawdziwie sensualne emocje: zniewolenie szczęściem młodości wobec nieszczęsnej sytuacji, w której "zakwitające dziewczęta" z arcydzieła Prousta miały za chwilę przekwitnąć spazmem przerażenia
Za duży blask, jak w "Kanale" Wajdy. Początkowo błyszczy słońce. Wojna się zestarzała, nawet, wstyd przyznać, spowszedniała. Trupy na ulicy, godzina policyjna, łapanki, ale przecież ktoś ma szesnaście lat, ktoś inny wychodzi za mąż, wiśnie bordowieją w cukiernicy, a dziewczyny, pomimo upału, pachną świeżością. Pod koniec parnego sierpnia 1944 r. krańcowość była wpisana w potrzebę chwili. Ponieważ życie mogło skończyć się zawsze i wszędzie, nie obawiano się żyć. W uwerturze "Miasta 44" Jana Komasy znajdziemy prawdziwie sensualne emocje: zniewolenie szczęściem młodości wobec nieszczęsnej sytuacji, w której "zakwitające dziewczęta" z arcydzieła Prousta miały za chwilę przekwitnąć spazmem przerażenia / "Miasto44", prod. Akson Studio, fot. Ola Grochowska
"Miasto 44" to film doskonale zrytmizowany, zagrany (pokoleniowe wejście świetnie poprowadzonych Józefa Pawłowskiego, Zofii Wichłacz, Anny Próchniak, Antoniego Królikowskiego oraz Jaśminy Polak), wypracowany w najdrobniejszych szczegółach (znakomita muzyka Antoniego Komasy-Łazarkiewicza czy kostiumy Doroty Roqueplo), przy tym, co najważniejsze, film uczciwy i przejmujący. O głośnym obrazie Jana Komasy pisze Łukasz Maciejewski.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama
Reklama
Tematy:
Jan Komasa Józef Pawłowski Miasto 44 recenzja Anna Próchniak Zofia Wichłacz
Reklama

Komentarze (6)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów .
  • nauczycielka akademicka
    2014-10-20 23:20
    Najlepszy polski film jaki widziałam w ostatniej dekadzie, skierowany do młodzieży i bardzo dobrze, niech wiedzą jak wyglądał prawdziwy patriotyzm, wartości, które dzisiaj są wyśmiewane - wtedy stanowiły kwintesencję polskości. Bardzo się cieszę, że Jan Komasa - prawdziwy Polak, prawdziwy i szlachetny patriota - zebrał ekipę, która stanowi kwiat młodego polskiego aktorstwa, aby przypomnieć wszystkim jak dumni powinniśmy być, że jesteśmy Polakami i że o wolność cały czas należy walczyć, bo ona nigdy nie jest dana raz na zawsze.
    0
    zgłoś
  • Loen
    2014-10-17 10:29
    Ja też byłem i nie polecam... żaden ci on wybitny, czy przełomowy... tak naprawdę, to nie wiadomo, o co w tym filmie chodzi.
    1
    pokażukryj odpowiedzi (1)
    zgłoś
  • Noel
    2014-09-21 09:55
    Bardzo dobry film.
    0
    zgłoś
  • Mario
    2014-09-20 19:57
    Film wybitny, ujmujący, zapadający w pamięć. Cały czas mam w głowie obrazy z wczorajszego seansu. Warto przeczytać też książkę, jest swoistym dopełnieniem filmu, równie świetnie napisana.
    0
    zgłoś
  • P.P.
    2014-09-20 06:54
    Polecam, byłem wczoraj. Bardzo dobry film.
    0
    zgłoś
Reklama

Zobacz więcej

Reklama