"Miasto 44", kino pełną gębą. Uczciwe i przejmujące [RECENZJA]
19 września 2014, 23:10
"Miasto 44" to film doskonale zrytmizowany, zagrany (pokoleniowe wejście świetnie poprowadzonych Józefa Pawłowskiego, Zofii Wichłacz, Anny Próchniak, Antoniego Królikowskiego oraz Jaśminy Polak), wypracowany w najdrobniejszych szczegółach (znakomita muzyka Antoniego Komasy-Łazarkiewicza czy kostiumy Doroty Roqueplo), przy tym, co najważniejsze, film uczciwy i przejmujący. O głośnym obrazie Jana Komasy pisze Łukasz Maciejewski.
1/8Za duży blask, jak w "Kanale" Wajdy. Początkowo błyszczy słońce. Wojna się zestarzała, nawet, wstyd przyznać, spowszedniała. Trupy na ulicy, godzina policyjna, łapanki, ale przecież ktoś ma szesnaście lat, ktoś inny wychodzi za mąż, wiśnie bordowieją w cukiernicy, a dziewczyny, pomimo upału, pachną świeżością. Pod koniec parnego sierpnia 1944 r. krańcowość była wpisana w potrzebę chwili. Ponieważ życie mogło skończyć się zawsze i wszędzie, nie obawiano się żyć. W uwerturze "Miasta 44" Jana Komasy znajdziemy prawdziwie sensualne emocje: zniewolenie szczęściem młodości wobec nieszczęsnej sytuacji, w której "zakwitające dziewczęta" z arcydzieła Prousta miały za chwilę przekwitnąć spazmem przerażenia
"Miasto44", prod. Akson Studio, fot. Ola Grochowska
2/8Miasto 44
"Miasto44", prod. Akson Studio, fot. Ola Grochowska
3/8Miasto 44
"Miasto44", prod. Akson Studio, fot. Ola Grochowska
4/8Miasto 44
"Miasto44", prod. Akson Studio, fot. Ola Grochowska
5/8Miasto 44
"Miasto44", prod. Akson Studio, fot. Ola Grochowska
6/8Miasto 44
"Miasto44", prod. Akson Studio, fot. Ola Grochowska
7/8Miasto 44
"Miasto44", prod. Akson Studio, fot. Ola Grochowska
8/8Miasto 44
"Miasto44", prod. Akson Studio, fot. Ola Grochowska
Powiązane
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna