Jak uwieść Scarlett Johansson? "Don Jon" w polskich kinach
16 listopada 2013, 10:00
"Don Jon" to popis artystycznej impotencji Josepha Gordona-Levitta. Na domiar złego doświadczony aktor i początkujący reżyser musi cierpieć na rozdwojenie jaźni. Choć we własnym filmie gra seksownego podrywacza, po drugiej stronie kamery przypomina oblanego rumieńcem nowicjusza. Niepewny swych reżyserskich umiejętności Gordon-Levitt mizdrzy się do odbiorcy, mruga do niego okiem i próbuje całego arsenału wypróbowanych trików. Ostatecznie nie oferuje mu nic więcej niż twórca typowego hollywoodzkiego produkcyjniaka. W związku z tym widz ma prawo czuć się jak ktoś, kto umówił się na randkę z dominą, a skończył w łóżku z zakonnicą. I nawet urok Scarlett Johansson "Don Jona" uratować nie może.
1/12Film Gordona-Levitta zaczyna się obiecująco. Przystojny Don Jon w każdy weekend bez trudu zaciąga do sypialni kolejne ochotniczki
Media
2/12Don Jon
Media/Daniel McFadden
3/12Don Jon
Media/Daniel McFadden
4/12Don Jon
AP/Daniel McFadden
5/12Don Jon
Media/Daniel McFadden
6/12Don Jon
Media/Daniel McFadden
7/12Don Jon
Media
8/12Don Jon
Media/Daniel McFadden
9/12Don Jon
Media/Daniel McFadden
10/12Don Jon
Media/Daniel McFadden
11/12Don Jon
Media/Linda KĂllĂrus
12/12Don Jon
Media
Powiązane
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna