"Świat bez końca" – wielkie kino na małym ekranie ZDJĘCIA!
12 stycznia 2013, 10:16
Na iście pastelowe średniowiecze, które oglądamy w "Świecie bez końca", mogą krzywić się historyczni puryści. Wiadomo, nie w kinie czy telewizji należy szukać bezwzględnej prawdy na temat ówczesnych realiów, lecz niefrasobliwość, z jaką twórcy podeszli do przesadnie wymuskanej stylizacji, może wywołać niezamierzony efekt komiczny. Jest to jednak wada, na którą można stosunkowo łatwo przymknąć oko, gdyż miniserial firmowany nazwiskami braci Ridleya i Tony'ego Scottów, oparty na monumentalnej powieści Kena Folletta, trzyma przed ekranem z siłą poprzednika – głośnych "Filarów Ziemi".
1/24„Świat bez końca” jest nominalnym sequelem udanych "Filarów Ziemi". Nominalnym, bowiem akcja ma miejsce sto pięćdziesiąt lat później i obie historie są od siebie na tyle odseparowane, że można je oglądać w dowolnej kolejności, mimo że niektóre z postaci pojawiających się w omawianym tytule są potomkami poznanych wcześniej bohaterów
Media
2/24Świat bez końca
Media
3/24Świat bez końca
Media
4/24Świat bez końca
Media
5/24Świat bez końca
Media
6/24Świat bez końca
Media
7/24Świat bez końca
Media
8/24Świat bez końca
Media
9/24Świat bez końca
Media
10/24Świat bez końca
Media
11/24Świat bez końca
Media
12/24Świat bez końca
Media
13/24Świat bez końca
Media
14/24Świat bez końca
Media
15/24Świat bez końca
Media
16/24Świat bez końca
Media
17/24Świat bez końca
Media
18/24Świat bez końca
Media
19/24Świat bez końca
Media
20/24Świat bez końca
Media
21/24Świat bez końca
Media
22/24Świat bez końca
Media
23/24Świat bez końca
Media
24/24Świat bez końca
Media
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna