Dziennik Gazeta Prawana logo

Fani uczcili 30 lat "Star Wars" w Polsce

14 września 2009, 18:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Trzydzieści lat temu w Polsce można było po raz pierwszy obejrzeć "Gwiezdne Wojny". Z tej okazji polscy fani sagi George'a Lucasa spotkali się w sobotę na konwencie w Toruniu. Imprezę zorganizowały bydgoski fanklub Star Wars oraz Toruńskie Imperium Star Wars.

Dzieło George'a Lucasa w Stanach Zjednoczonych zedebiutowało 32 lata temu. Do Polski film trafił dwa lata później. W tym roku minęła okrągła trzydziesta rocznica wydarzenia, która . W Centrum Sztuki Współczesnej i na starówce czekały na nich wystawy, przedstawienia, zabawy dla dzieci, parada fanów przebranych za postaci filmowe i gros innych atrakcji.



Co spowodowało taką popularność filmu, którego scenariusz na początku odrzucały wszystkie wytwórnie? Moc filmów drzemie nie w wymyślnych efektach specjalnych, choć tych nie brakuje, lecz we właściwym wykorzystaniu mitów kultury. Mimo oczywistości większości tych motywów (zły imperator, dobry rycerz, porwana księżniczka) przez lata dopatrywano się rozmaitych inspiracji w tym filmie.

Najoczywistszym odniesieniem do polityki jest prezydentura Regana i program instalacji obronnych USA. Prezydent nazwał Związek Radziecki ''imperium zła''. Mniej popularną interpretacją Gwiezdnych Wojen jest odniesienie ich do wojny w Wietnamie. W dwóch z sześciu części sagi dochodzi do wielkich bitew w których zaawansowany technicznie przeciwnik zostaje pokonany przez prymitywnych mieszkańców planety (chodzi kolejno o Gungan z ''Mrocznego Widma'' i Ewoki z ''Powrotu Jedi'')



Pierwotnie nikt nie przewidywał tak wielkiego sukcesu sagi. Reżyser snuł plany nakręcenia niskobudżetowych kontynuacji na wypadek braku sukcesu kasowego. Na krótko po premierze pojawiła się farsa ''Star Wars: Holiday Special'' o której większość fanów i sam imperator Lucas najchętniej by zapomnieli.

Co ciekawe twórca sagi zbił majątek nie na filmie ale na gadżetach. Wszystkie pieniądze za bilety przejął dystrybutor zostawiając Lucasowi jedynie prawa do postaci które stworzył. Dzięki temu dzisiaj istnieje ''Expanded Universe'', wielki świat komiksów, gier komputerowych i książek osadzonych w uniwersum Gwiezdnych Wojen. Niektóre postaci dorobiły się silnych fanklubów mimo, że Lucas nawet nie podejrzewał, że kiedykolwiek zaistnieją. Wzorcowym przykładem jest Wielki Admirał Thrawn.



Najbardziej oddani fani postanowili nawet zarejestrować związek wyznaniowy oparty na fikcyjnym zakonie rycerzy Jedi. Założony w Walii przez fryzjera Barneya Jonesa (mistrz Jonba Hehol) powstał gdy ponad 400 000 mieszkańców Wielkiej Brytanii zdeklarowało się jako wyznawcy Mocy. Oficjalnie jednak liczy on 30 członków.

Nie obyło się bez incydentów. W marcu zgromadzenie adeptów jasnej strony zaatakował sam Darth Vader. Walijski sąd skazał go potem na dwa miesiące w zawieszeniu. Jak zeznał na sprawie sądowej, jego sercem zawładnęła ciemna strona mocy alkoholu.

p

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj