Dziennik Gazeta Prawana logo

Pożegnanie szpiega?

5 listopada 2007, 23:18
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
MATT DAMON is Jason Bourne in the espionage thriller that takes Bourne back home The Bourne Ultimatum. Ultimatum Bournea Foto UIP
MATT DAMON is Jason Bourne in the espionage thriller that takes Bourne back home The Bourne Ultimatum. Ultimatum Bournea Foto UIP/Inne
"Ultimatum Bourne’a", dopełnienie filmowej trylogii o superszpiegu bez tożsamości, to nie tylko świetny kawałek szpiegowskiej sensacji. Celem gry jest odzyskanie utraconej duszy współczesnego kina akcji.

Poprzednie dwie części nowej ekranizacji powieściowego cyklu Roberta Ludluma o Bournie przekraczały granice tego, co się dziś rozumie pod pojęciem kina akcji. "Tożsamość Bourne’a" i "Krucjata Bourne’a" były inteligentnymi widowiskami na poważnie. Chodziło w nich o coś zdecydowanie więcej niż poszukiwanie pretekstów dla wymyślnych scen akcji i tanich efektów. W "Ultimatum Bourne’a" Paul Greengrass nie tylko utrzymał wysoki poziom szpiegowskiej serii dla dorosłych, ale i (przynajmniej momentami) podniósł poprzeczkę.

Jego film zaczyna się w tym samym miejscu, gdzie skończył się poprzedni i rozwija się według z grubsza tej samej logiki. Zaszczuty były agent CIA Bourne z determinacją próbuje ostatecznie rozwiązać zagadkę swej przeszłości, a kierownictwo agencji z równą determinacją usiłuje go unieszkodliwić. Od pierwszej sceny w Moskwie gonimy po świecie: przez Londyn, Madryt, Tangier zmierzamy do Nowego Jorku, gdzie tajemnica ma się wreszcie wyjaśnić.

Bourne brawurowo unika pogoni, jak pies gończy tropi samego siebie, podąża własnymi śladami. I choć wydaje się, że w konfrontacji z wyposażonymi we wszystkomającą aparaturę przeciwnikami nie ma żadnych szans, wciąż zaskakuje inwencją. To właśnie ów kontrast między samotnym szpiegiem, a bezduszną technokorporacją jest tutaj podstawowym źródłem napięcia. Podobna sytuacja powtarza się w kilku wariantach: Bourne musi przechytrzyć przeciwników, którzy go podglądają, podsłuchują i namierzają. Cała akcja pokazana jest z dwóch punktów widzenia – ściganego i ścigających.

Zaskoczenie jest więc podwójne i emocje poniekąd też. Tym bardziej że rozpisane na naprawdę znakomite sceny: wymykanie się obławie na londyńskim dworcu Waterloo, gonitwa po dachach Tangeru, samochodowy wyścig po ulicach Nowego Jorku muszą robić wrażenie, choć inscenizowane są nieco inaczej niż klasyczne rozwałki, pościgi i demolki. Greengrass owszem dba o efektowność, potrafi angażować emocje i intelekt, ale przy okazji dociera też do cielesnego mięsa. Strach i zaszczucie nie są jedynie sygnalizowane konwencją, stają się realnym odczuciem. Tak samo realna jest śmierć. Bourne’a wciąż nawiedzają ukazywane w migotliwych flashbackach wizje śmierci, które zadawał i których był świadkiem, a ekranowe zabijanie nie jest anonimowe i obojętne, ale zadawane w chaotycznej walce, w bólach, bez rutyny.

W większości filmów akcji zadaniem szpiegów, agentów, policjantów jest sprawne wymierzanie ciosów, epatowanie łatwą przemocą i atrakcyjnymi gadżetami. Tutaj tego nie ma. Greengrass krwawe jatki zastępuje zawrotną dynamiką, a kolejne elementy układanki powoli wydobywa z chaosu scen filmowanych nerwową kamerą. Montażowymi cięciami rozbija akcję na atomy, po czym ponownie składa ją w całość, prowadząc swego bohatera do odkrycia tajemnicy nieszczęsnego istnienia.
Aż żal, że na tym filmie saga o Bournie powinna się, dla jej własnego dobra, zakończyć. Istnieją wprawdzie dwie kolejne powieści "Dziedzictwo Bourne’a" i "Zdrada Bourne’a" napisane przez Erika Van Lustbadera na podstawie luźnych notatek Ludluma, a studio Universal rozważa przeniesienie ich na ekran. Tyle że jakość tych książek utrzymania poziomu serii nie gwarantuje.


"Ultimatum Bourne’a"
USA 2007; Reżyseria: Paul Greengrass; Obsada: Matt Damon, Julia Stiles, Paddy Considine, David Strathairn; Dystrybucja: UIP; Czas: 110 min
Premiera: 7 września

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj