"W ciemności" jedzie do Brukseli

20 września polski kandydat do Oscara, pozytywnie przyjęty przez międzynarodową krytykę dramat "W ciemności" Agnieszki Holland otworzy przegląd filmu polskiego w Parlamencie Europejskim.

wróć do artykułu
  • ~Emigrant
    (2011-09-20 00:27)
    Kim jest Agnieszka Holland.
    Z rodziny "postępowców" i ideowych komunistów
    Agnieszka Holland urodziła się w 1948 r. w Warszawie, jest córką Ireny Rybczyńskiej i Henryka Hollanda, wieloletniego działacza komunistycznego.
    Matka, chociaż była w AK, po wojnie krytykowała podziemie niepodległościowe: "Mama miała za sobą udział w Powstaniu Warszawskim, doświadczenie dla niej dramatyczne. Była zdecydowanie antysanacyjna, antylondyńska, właśnie z powodu Powstania. W głębi duszy chyba nigdy nie była komunistką, ale była bardzo lewicowa, w duchu Żeromskiego. Holocaust był dla niej straszliwym szokiem. Pozostawił w niej trwały uraz, głębokie poczucie winy. Chociaż nie miała powodu. Jako szesnastoletnia bodaj dziewczyna razem z przyjaciółką uratowała rodzinę żydowską. Ma swoje drzewko w Izraelu. Antysemityzm, z którym spotkała się w swoim oddziale, a nawet w dowództwie AK, straszliwie obrzydził jej tych ludzi. Stała się wielką filosemitką".
    Irena Rybczyńska pracowała w Naczelnym Komitecie Wykonawczym Stronnictwa Ludowego. Była również dziennikarką - redaktor naczelną pisma "Wolna Wiciowa Gromada", redaktor naczelną "Nowej Wsi", w latach 1949-1950 pracowała w redakcji oświatowej Polskiego Radia. Drugim mężem Rybczyńskiej był Stanisław Brodzki, który w czasie wojny był m.in. redaktorem naczelnym "Biuletynu Wolnej Polski" - pisma prosowieckiego Związku Patriotów Polskich. W latach 1946-1947 był attaché prasowym przy polskim konsulacie generalnym w Jerozolimie. W okresie stalinowskim Brodzki pracował jako dziennikarz w wielu reżimowych czasopismach - m.in. był kierownikiem działu zagranicznego gazety "Głos Ludu", kierownikiem działu kulturalnego "Trybuny Ludu". W 1956 r. został wybrany na prezesa stowarzyszenia dziennikarzy, ale zrezygnował z tej funkcji po zamknięciu tygodnika "Po Prostu".
    Komunistyczną działalność Henryka Hollanda opisali dr Krzysztof Persak z IPN oraz prof. Jerzy Robert Nowak. Persak w książce "Sprawa Henryka Hollanda" pisze: "Od dwunastego do czternastego roku życia Holland należał do lewicowej syjonistycznej organizacji skautowej Haszomer Hacair, a w 1934 r. związał się z ruchem komunistycznym, wstępując do Rewolucyjnego Związku Młodzieży Szkolnej, który był przybudówką Komunistycznego Związku Młodzieży Polski. Rok później został przyjęty do KZMP".
    Sama Agnieszka Holland, odpowiadając na pytanie, czy "ojciec był człowiekiem ideowym", stwierdziła: "Tak. Należał do wierzących. Przeszło mu szybko, jak zupa się wylała, ale w owym czasie był ideowym żydowskim komunistą. (...) Był od zawsze lewicowcem. Najpierw związał się na trochę z Korczakiem, jako ******** pisywał do "Małego Przeglądu". Później otarł się o anarchistów, a w końcu trafił do Związku Młodzieży Komunistycznej. Miał dziewiętnaście lat, właśnie zdał na medycynę, kiedy zaczęła się wojna. Uciekł do Rosji. Wstąpił do Armii, najpierw Czerwonej, a potem do Berlinga. Pobyt w Rosji oceniał pozytywnie. Tak przynajmniej mówiła matka, bo on raczej nie opowiadał mi o sobie. (...) Ojciec, jak wielu polskich Żydów po wojnie, stłamsił w sobie żydowskość i wydaje mi się, że to go blokowało emocjonalnie. Miał duże problemy emocjonalne, głównie z tego powodu".

Może zainteresować Cię też: