Główne francuskie dzienniki i tygodniki zamieszczają na ogół bardzo przychylne, czy nawet entuzjastyczne, recenzje filmu polskiego reżysera. Opowieść o dramatycznej ucieczce muzułmańskiego więźnia, pojmanego przez Amerykanów w Afganistanie, otrzymała na ostatnim festiwalu filmowym w Wenecji specjalną nagrodę jury i nagrodę dla najlepszego aktora – Vincenta Gallo.

Reklama

Opiniotwórczy dziennik "Le Monde" uważa, że nowy film polskiego reżysera jest dowodem na to, że "w wieku 72 lat przeżywa on nową wiosnę artystyczną". Gazeta nazywa "Essential Killing" "jednym z najmocniejszych dzieł, które Skolimowski stworzył zaraz po "trudnych i melancholijnych +Czterech nocach z Anną+". "Le Monde" pisze o "wprawiającej wręcz w zakłopotanie wirtuozerii reżyserskiej".

"Całkowita prostota formalna łączy się tutaj z przyprawiającym o drżenie tempem nagonki na człowieka, godnym najlepszych filmów akcji z Hollywood" - zaznacza krytyk filmowy "Le Monde". Gazeta komplementuje też kreację odtwórcy głównej roli zbiega - Vincenta Gallo, zauważając, że Skolimowski wybrał właśnie europejskiego, a nie arabskiego czy afgańskiego aktora, aby "zmylić oczekiwania" i "zniweczyć stereotypy".

Z entuzjazmem wypowiada się o reżyserze "Essential Killing" także dziennik "Liberation", określając go jako "jednego z najlepszych światowych filmowców", który jednak pozostaje niedoceniony. Według gazety, film polskiego reżysera jest "czystą i gwałtowną" opowieścią o "żądzy przetrwania".

Recenzent "Liberation" jest przekonany, że film Skolimowskiego jest radykalny pod względem zarówno estetycznym, jak i politycznym. W odniesieniu do tej ostatniej sfery, gazeta zauważa, że pokazywane w "Essential Killing" sceny torturowania więźniów przypominają metody stosowane przez Amerykanów wobec podejrzanych o islamski terroryzm w bazie Guantanamo. W środowym wydaniu "Liberation" publikuje też wywiad ze Skolimowskim na temat okoliczności powstania tego dramatu.

Zachwytu filmem i jego wartościami estetycznymi nie kryją też recenzenci innych francuskich gazet, jak tygodnik "Marianne" i "Telerama".

Bardziej sceptycznie, choć też pozytywnie, oceniło "Essential Killing" konserwatywne "Le Figaro": "Choć cel tego filmu umyka czasem widzowi, pozostaje nam piękno obrazów i kilka błysków sztuki filmowej" – konkluduje lakoniczną recenzję dziennik.