Dziennik Gazeta Prawana logo

Reżyser "Erratum" o desperacji, bez której nie powstałby film

7 kwietnia 2011, 12:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Erratum
Erratum/Media
Wchodzący w piątek do kin, nagradzany w kraju i za granicą, film Marka Lechkiego "Erratum" miał w środę swoją śląską premierę. Jego reżyser, a zarazem scenarzysta i producent, podkreślał, że film nie powstałby bez determinacji, a nawet desperacji jego twórców.

"Ten film bardzo długo nie mógł powstać, aż wreszcie zdecydowałem się na desperacki ruch założenia własnej firmy. Bez tej desperacji i determinacji wszystkich twórców, aktorów i ekipy, tego filmu by nie było" – mówił Lechki podczas premierowego pokazu w Centrum Sztuki Filmowej w Katowicach.

Ostatecznie twórcy kameralnego "Erratum" stanęli przed zadaniem zrealizowania filmu za mniejsze pieniądze, niż początkowo zakładano. "Nie udałoby się to, gdyby nie zaangażowanie wszystkich twórców. W efekcie udało się stworzyć film profesjonalny, bez uchybień wynikających z niskiego budżetu" – tłumaczył reżyser.

Premierowy, poprzedzający wejście filmu na ekrany kin, pokaz nieprzypadkowo odbył się w Katowicach –36-letni obecnie Marek Lechki studiował na tutejszym Wydziale Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego. "Te cztery lata w Katowicach to bardzo ważny okres mojego życia. Wtedy kształtowała się moja wrażliwość, gust, dojrzałość związana z filmem" – wspominał.

W 2002 r. Lechki zrealizował dobrze przyjęty przez publiczność i krytykę film "Moje miasto", wyróżniony wówczas na festiwalu w Gdyni. Kolejny film – właśnie "Erratum" – stworzył po ośmiu latach. W Gdyni obraz został uznany za najlepszy debiut reżyserski, dostał też nagrodę dziennikarzy; potem były nagrody i wyróżnienia na festiwalach w Koninie, Koszalinie i Warszawie, a także w greckich Salonikach, amerykańskim Chicago i południowokoreańskim Pusan.

"Erratum" to historia obyczajowa, której głównym bohaterem jest trzydziestoparolatek (w tej roli Tomasz Kot), przyjeżdżający do rodzinnego Szczecina załatwić sprawę, zleconą przez szefa. Okoliczności powodują, że musi zostać dłużej niż planował. Wracają wspomnienia, znajomi, marzenia, o których bohater dawno zapomniał oraz myśli o zdarzeniach z przeszłości, które zmieniły jego życie.

Jak mówił wcześniej reżyser, "Erratum" jest "opowieścią o bardzo ludzkich, znajomych sprawach" – o miłości, przyjaźni, rezygnacji z buntu i pokonywaniu słabości; także o zjawisku rezygnacji "z własnej cząstki, która niegdyś nas kształtowała, była odpowiedzialna za naszą drapieżność, bezkompromisowość i wrażliwość", na rzecz komfortu czy wygody.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj