Dziennik Gazeta Prawana logo

Podano "Śniadanie do łóżka"

11 listopada 2010, 16:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Śniadanie do łóżka
Śniadanie do łóżka/AKPA
"Śniadanie do łóżka" to typowa polska komedia romantyczna, bez żadnych pretensji do bycia czymś innym. Kto nie ma więc dość Karolaka i potwornie naiwnych opowieści, jak to pan pokochał panią, powinien się nieźle bawić.

Twórcy nawet nie próbują wmówić nam, że stworzyli coś wyjątkowego, odbiegającego od produkcji, do których zdołaliśmy się już mocno przyzwyczaić. I to im się chwali, cóż bowiem gorszego niż obłuda. Mamy więc Piotra, utalentowanego kucharza, poczciwego faceta z zasadami, który po serii niepowodzeń (zarówno na polu zawodowym, jak i osobistym), staje się sławny, doceniany i pożądany (zarówno na polu zawodowym, jak i osobistym). W tej roli oczywiście Tomasz Karolak - swojski, porządny chłop, oddany, kochający, co to dzieciaka zabierze na wspinaczkę, ale i wystawną kolację przygotuje. Normalnie do rany przyłóż, miś-przytulaczek.

Jego nieodpartym wdziękom nie mogą się oprzeć - niewyżyta seksualnie, chętnie pokazująca zgrabne nogi Ewa (Iza Kuna) oraz Marta - sympatyczna stylistka, a zarazem młoda matka i pogodna rowerzystka, której wszyscy, a dokładniej - jak to ładnie ujmuje - ciule, wciąż zajeżdżają drogę (Małgorzata Socha). Jest jeszcze przyjaciel naszego bohatera, nieco zblazowany i odrobinę znudzony życiem Konrad pod pantoflem swej kobiety (jak to Piotr Adamczyk).

Do tego pięknie wyglądająca Warszawa, stylowe wnętrza, wątek z gejem-przyjacielem, szkic stołecznej socjety, ordynarny product placement oraz piosenki Andrzeja Piasecznego w tle. Innymi słowy, wszystkie niezbędne składniki, by upitrasić niezobowiązującą do intelektualnego wysiłku, wdzięczną, zabawną (na złamane serce najlepsze są dziwki i medytacja), romantyczną historię. Wartką, z niezłymi dialogami i ładnie nakręconą. "Śniadanie do łóżka" to nie wykwintna kuchnia, ale i nie żarcie z podrzędnej knajpy. Nic szczególnie sycącego, ale i nie nędzne ochłapy. Ot, dość smaczna, lekka sałatka. Oczywiście, pod warunkiem, że ktoś lubi sałatki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło megafon.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj