Nowy film z udziałem Umy Thurman, "Mama w opałach", okazał się spektakularną klapą finansową. W Stanach Zjednoczonych obraz zarobił skromne 60 tysięcy dolarów, ale to jeszcze nic w porównaniu z żenującą sumą, jaka wpłynęła na konto projektu po weekendzie otwarcia w Wielkiej Brytanii. Anglicy pozostawili w kasach kin zaledwie... 132 dolary.
Warto dodać, że w niedzielę, 7 marca, film obejrzała tylko jedna osoba. Producentka, Jane Edelbaum, nie potrafi zrozumieć, dlaczego współtworzone przez nią dzieło okazało się tak ogromną porażką.
"Chyba żartujecie... pobiliśmy nowy, niechlubny rekord" - oświadczyła zrezygnowana Edelbaum. "Ale pomyślcie, ile gównianych filmów odnosi sukcesy w kinach. >>Mama w opałach<< nie jest złym filmem. Widziałam o wiele gorsze produkcje, które, o dziwo, świetnie sobie radziły.
Obraz "Mama w opałach" debiutował za oceanem 23 października 2009 roku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|