Ozzy Osbourne chce, żeby film biograficzny na jego temat powstał jeszcze za jego życia. Artysta podjął już pierwsze działania w tym kierunku. Poza tym ma dość kompletną wizję tego, jak taki film miałby wyglądać, oraz kto miałby w nim grać. Czy hollywoodzcy producenci okażą się wrażliwi na wdzięki Ozzy'ego?
Niedawno Książę Ciemności uznał, że oszukał przeznaczenie i już od dawna powinien być martwy ze względu na swój dekadencki tryb życia. Teraz, niebezpodstawnie, doszedł do wniosku, że ów bujny żywot to idealny materiał na film. Korzystając z autobiografii, muzyk udał się więc do kilku studiów i rozpoczął z nimi negocjacje.
"Byłoby fajnie, gdyby ktoś nakręcił ekranizację mojej książki" - oświadczył wcześniej Ozzy. "Najlepiej z Johnnym Deppem w roli głównej."
Zobaczymy, czy któraś wytwórnia będzie w stanie sprostać wymaganiom wokalisty.Dyskografię Ozzy'ego Osbourne'a zamyka krążek "Black Rain" z maja 2007 roku. W lipcu 2010 roku ma się ukazać jego nowe dzieło.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl