• ~Daniel Kokosiński
    (2014-07-24 12:15)
    Nie interesuje mnie to.
  • ~wit
    (2014-07-24 15:30)
    co glupie baby widza w wtym fircyku
  • ~Goralu czy ci nie zal....
    (2014-07-24 16:05)
    Lecz zanim liść opadł z drzew, powraca Colin do chaty,
    Na ustach wesoły śpiew, portfel w rękach niesie bogaty.

    Colin głowę zwiesił i wzdycha: "Oj, doloż sie moja troche do mojego syna", rzekł z cicha.
    "I matkę porzucić trzeba dla chleba, panie, dla chleba."

    I Alka wola, Colinie, wróć się na slale do hal, w chatach zostali moich przyszlych dzieci ojcowie;
    Gdy pójdziesz od nich hen, w dal, cóż ze mna bedziei będzie, ach, kto wie?

    Colinie nie odchodź, nie, na moim wzgórk mozesz poskakac i besziesz boski,
    Jak nie to kosa ci zardzewieje z tęsknoty i troski.

    A Colin jak dziecko płacze: "Może ciebie i twoich gachow już nie zobaczę?
    I ten burdel porzucić trzeba dla chleba, panie, dla chleba."

    Colinie żal mi cię, żal! I poszedł z opuszczonymi portkami i stojaca kosą
    I poszedł z gór Alki w dal, w gruńce starganej szedł bez portfela boso...
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.