Filmowa historia o Janie Nowaku-Jeziorańskim na ekrany ma wejść wiosną 2018 roku. Scenariusz obrazu o roboczym tytule "Kurier" napisał Władysław Pasikowski, który również zajmie się reżyserią obrazu. – To jest opowieść o misji Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Jest koniec lipca 1944 roku, Komeda Główna AK podejmuje najważniejszą decyzję, czy bić się z Niemcami, czy nie. Jeziorański przedziera się do Warszawy z bardzo ważną informacją (...) I to jest pretekst to pokazania historii Nowaka-Jeziorańskiego, do tej ważnej podróży, którą odbył – mówił w RMF FM Piotr Śliwowski z Muzeum Powstania Warszawskiego, które jest inicjatorem powstania produkcji. Nowy film powstanie dzięki pieniądzom, które zarobiło dokumentalne "Powstanie Warszawskie" (Pasikowski przygotowywał jego międzynarodową wersję), funduszom od prywatnych sponsorów i z PISF-u.

Akcja filmu skupi się na kilkunastu dniach poprzedzających wybuch Postania Warszawskiego i misji legendarnego "kuriera z Warszawy". Zdaniem Władysława Pasikowskiego wcale nie tak słynnego, jak by się mogło wydawać. – Starsi pamiętają go z okresu dyrektorowania rozgłośni Radia Wolna Europa, a młodsi nawet z tego nie – mówił filmowiec w RMF FM. – Szczegóły jego niezwykłej misji z Warszawy do Londynu i z powrotem na przełomie lat 1943/44 są znane tylko czytelnikom książki, popularnej, ale nie aż tak jak może być popularny udany film. Przyświeca nam myśl, aby rola Jana Nowaka nie została zapomniana i żeby młodzi ludzie zdawali sobie sprawę, jakie znaczenie odegrał zwykły, młody człowiek w niezwykłych czasach – podkreśla reżyser "Jacka Stronga".