Swój pierwszy film "A Tale of Love and Darkness" ("Opowieści o miłości i mroku") Natalie Portman nakręci na podstawie autobiograficznej książki Amosa Oza. Dzieło opisuje dzieje życia, miłości i obsesji kilku pokoleń rodziny wybitnego izraelskiego pisarza. – To historia, którą mam w głowie od siedmiu lat – od czasu, kiedy pierwszy raz przeczytałam książkę. Myślę o niej od dawna, wiele razy w tym czasie zmieniał się scenariusz. To właściwie opowieść o dorastaniu w czasach, kiedy tworzył się Izrael. Dla mnie to też ważna podróż duchowa: zaczęłam często jeździć do Izraela, poznawać tamtejszych ludzi. Zupełnie innych: Żydzi w Stanach, jak ja, całe życie dorastali w kulturze amerykańskiej. I pewna bariera, choćby z powodu tradycji i kultury, zawsze pozostanie – mówiła laureatka Oscara w jednym z ostatnich wywiadów. – Ale być może jeszcze bym z tym projektem zwlekała, gdyby nie to, że pod koniec przyszłego roku przeprowadzamy się z rodziną do Paryża. Pomyślałam, że jeśli nie zdążę tego filmu nakręcić wcześniej, to być może nigdy już go nie zrobię.

Natalie Portman przedstawiła scenariusz samemu pisarzowi, który podobno dał jej swoje błogosławieństwo. Gwiazda nie tylko zadebiutuje jako reżyserka, ale również sama zagra w swoim pierwszym filmie. Za zdjęcia odpowiadać będzie polski operator Sławomir Idziak. – Cieszę się, że będę pracował z aktorką, która ma zdecydowanie jasną wizję swojego filmu i będzie moją reżyserką – mówił Idziak w TVP Info.