Ryan Gosling i Russell Crowe tworzą w "Nice Guys. Równi goście" kolejny (a wiele ich było w historii kina) źle dobrany duet. Jackson Healy (Crowe) to alkoholik na odwyku i gruboskórny mięśniak do wynajęcia. Holland March (Gosling) – pechowy prywatny detektyw. Dzieli ich wszystko, a łączy sprawa zaginięcia gwiazdy porno, w którą zostają wplątani. Razem też stają się celem płatnych morderców.

W obsadzie rozgrywającej się w szalonych latach 70. komedii akcji znalazła się również Margaret Qually, która zagrała główną rolę kobiecą, córkę skorumpowanego szefa policji oraz Matt Bomer, znany przede wszystkim z serialu "Białe kołnierzyki". Partneruje im Kim Basinger jako niezbyt uczciwa szefowa Sądu Najwyższego.

– Jedno jest pewne: ta dwójka jest bardzo zabawna. Ta para się ludziom bardzo spodoba – obiecuje Shane Black, reżyser filmu, który ma być współczesną odpowiedzią na kultową "Zabójczą broń". "Nice Guys. Równi goście" na ekrany polskich kin wejdzie 20 maja 2016 roku.