Minionki poznaliśmy dzięki serii "Jak ukraść księżyc". Karierę zrobiły błyskawicznie i szybko przebiły popularnością głównego bohatera tamtej opowieści. I własny film, zatytułowany po prostu "Minionki", zapowiada się więc na murowany przebój. Jego akcja rozgrywa się w latach 60-tych, w rytm hitów z tamtych lat.

O Minionkach wiemy jedno – ewoluowały na przestrzeni wieków i zawsze służyły złoczyńcom. I w końcu zabrakło im nowego mistrza. Minionki popadły więc w głęboką depresję żyjąc gdzieś na Antarktydzie. Z ratunkiem przybywa Kevin, którego plan zakłada wyprawę w świat, w celu poszukiwania nowego złego szefa. Kevin wraz ze Stuartem i Bobem trafiają w ten sposób do Nowego Jorku i Scarlet Overkill (głosu udzieli Sandra Bullock) – pierwszej na świecie kobiety super-złoczyńcy.

Więcej czytaj w portalu Stopklatka.pl>>>