"Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi". Wszystkim zabrakło odwagi [RECENZJA]

| Aktualizacja:

Fani Gwiezdnych Wojen na pewno nie zasłużyli na to, by do słynnej sagi podchodzić tak, jak do filmów klasy "Listy Do M.", by robić z tego serial, który jest obowiązkowym punktem programu w okolicach Świąt Bożego Narodzenia. Żeby jeszcze każdy rok przynosił przełom. A tego "Ostatni Jedi" niestety nie przynosi. Film za to budzi ogromne kontrowersje.

wróć do artykułu
  • ~nhf
    (2017-12-12 21:23)
    Poczekam na dvd albo premierę w TVN, albo lepiej wcale nie zobaczę. Teraz są takie czasy, że ciekawsze są seriale netflixie.
  • ~Darth Vader
    (2017-12-12 23:23)
    Słowem film dla homosexualistów, konsumentów fety i czytelników GW
  • ~Mnietek
    (2017-12-12 23:46)
    Ta seria przekracza już wszelkie granice śmieszności, bzdura goni bzdurę, gniot dla niepełnosprawnych umysłowo, ale i tak wszyscy pójdą do kina, bo ludzie to "keretyni" :)
  • ~"Kopernik tez byla kobieta"
    (2017-12-13 07:12)
    Polityczna poprawnosc i co z tym zwiazane kartonowe postacie. Bzdetoramy ciag dalszy na tle "zielonych ekranow" z CGI.
  • ~mrozu
    (2017-12-13 09:05)
    Komu się nie podoba zawsze może wrócić do oglądania reklam na polsacie i seriali rodzimej produkcji LOL
  • ~lucek
    (2017-12-13 12:13)
    To jest tylko bajka, bardzo fajna i mądra ale jednak bajka... zawsze nią była, w latach 80-tych też! I nie wiem dlaczego ktoś próbuje dorabiać do niej ideologię? Nikt nikogo nie zmusza do oglądania. Ja tam lubię całą serię, wspaniale łączy moje zainteresowania z zainteresowaniami moich dzieci i to jest najważniejsze... wspólne wyjście do kina, wspólna ekscytacja, wspólne tematy. I jeśli tylko moje dzieci będą nadal chciały chodzić ze mną do kina to chętnie się wybiorę na część 15, 16 i 21.
  • ~Dżef Łolez
    (2017-12-13 13:50)
    Heh, to dla mnie fascynujące. Do tej pory wyobrażałem sobie, że jak ktoś uznaje "Przebudzenie mocy" za udany film, to żaden film klasy B nie będzie dla niego nieudany. Jak to możliwe, że "Przebudzenie mocy" było filmem dobrym, a jakiś kolejny obraz spod znaku SW już nie? To co oni tam robią, kupami się obrzucają?
  • ~Jutro ide na VIII!
    (2017-12-13 13:57)
    Alez ksiezniczke Leie w filmie "Lotr 1." zagrala Norwezka Ingvild Deila (rocznik 1987) ucharakteryzowana na oryginalna postac, a nie sp. Carrie Fisher. :-)))
  • ~addfsdasda
    (2017-12-15 14:48)
    Czyt jakis niemiec i dodatkowo dyletant pisał ta recenzję.????.
  • ~Lord Maul ;-)
    (2017-12-15 18:28)
    Jak dla mnie za dużo tu bajki, nieśmiesznych spapugowanych z innych filmów scen. Wg mnie szansa na zaskoczenie widza czymś ekstra zmarnowana. Szkoda że Disney wykupił prawa do Star Wars.
  • ~indygo
    (2017-12-18 01:05)
    Wlasnie wrocilem. Prawie ze lzami w oczach. Ten film to pgrzeb SW. Brak mi slow jak mozna bylo zrobic cos tak obrzydliwego i bez pomyslu. Wychowalem sie na SW wiec boli tym bardziej. Braki logiki jestem w stanie wybaczyc choc tu byly razace. Nie moge natomisat wybaczyc tej obrzydliwej i nachalnej propagandy poprawnosci politycznej odzwierciedlajacej nasza rzeczywistosc. Tragedia bez pomyslu. Nawiasem mowiac pierwaszy raz widzialem jak sporo osob opuscilo sale jeszczd przed koncem tego gniota.
  • ~Axmon
    (2017-12-21 11:37)
    A zamawiał ktoś może prenumeratę komiksów Star Wars z De Agostini?

Może zainteresować Cię też: