Sezonowa ciekawostka, czyli Welcome to Pollywood. "Najlepszy" [RECENZJA]

| Aktualizacja:

To nie miało prawa się nie udać. Historia Jerzego Górskiego – narkomana, który najpierw wygrał walkę z nałogiem, a potem zdobył tytuł mistrza świata w podwójnym triathlonie – wygląda jak filmowy samograj. Aby dodatkowo zwiększyć siłę rażenia "Najlepszego", reżyserię powierzono wsławionemu "Bogami" Łukaszowi Palkowskiemu, a do tytułowej roli zatrudniono Jakuba Gierszała. Niestety, jak często bywa również w sporcie, wielkie plany zweryfikowała kapryśna rzeczywistość. "Najlepszy" na nie jest filmem chybionym, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że twórcom nie udało się wykorzystać drzemiącego w projekcie potencjału.

wróć do artykułu
  • ~olga
    (2017-11-12 15:55)
    To nie jest porażka a zwycięstwo. Film Bogowie był fanatystyczny i z tym każdy się zgodzi, ale należy o nim zapomnieć i żyć dalej. Najlepszy jest inspirowany niesamowitą historią Jerzego Górskiego, którego w naszym kraju znają niesteyty nieliczni, dlatego cieszy gdy twórcy sięgają po naszych bohaterów. "Najlepszy" jest jednym z lepszych filmów tego roku.

Może zainteresować Cię też: