"Szajbus i pingwiny": Na kłopoty owczarek. RECENZJA

| Aktualizacja:

Były Beethoven i Lassie, a teraz do grona słynnych psich bohaterów z ekranu dołącza Szajbus.

wróć do artykułu
  • ~Amelia
    (2016-08-05 13:09)
    Zgadzam się! To film, który rzeczywiście bazuje na dobrych emocjach :) Poszłyśmy, bo był na liście z Paszportu Cinema City, bo nawet bym o nim nie usłyszała... I bardzo się cieszę, bo film był dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Jest ciepły :) Ogląda się przyjemnie, postacie nie są konstruowane sztampowo, jak we wszystkich tego typu produkcjach. Nie ma czarne i białe, każdy bohater jest ciekawie nakreślony. Film jest lekki, Australia jest przepiękna i Szajbus jest naprawdę fajnym psem :)

Może zainteresować Cię też: