Bezpieczniejsze, bowiem i opowieść w miarę klarowna, i przeboje, które usłyszymy, znamy – niczym inżynier Mamoń – wszyscy. Oś fabuły to walka trzypokoleniowej rodziny (same kobiety!) w obronie domu, o który upominają się rzekomy przedwojenny właściciel oraz komornicy. Beznadziejna, zdawałoby się, sytuacja jest wyzwaniem, ale przede wszystkim pomaga scementować pękające więzi rodzinne. A w tle jest jeszcze romans rodzący się między Różą (Kinga Preis) a podupadłym gwiazdorem piłki nożnej Staszkiem (Sebastian Fabijański), artystyczne ambicje Zosi (Eliza Rycembel) i jeszcze kilka pobocznych wątków.

Może chwilami panuje tu zbyt duży chaos, można też narzekać na zbyt pospieszne zakończenie, ale mimo drobnych potknięć debiutująca w pełnometrażowej fabule fantastyczna reżyserka teatralna Agnieszka Glińska panuje nad materiałem. "#WszystkoGra" ma świetne tempo, porządnie zaaranżowane piosenki – obok hitów Izabeli Trojanowskiej, Maryli Rodowicz i Marka Grechuty usłyszycie tu również kawałki Maanamu, T.Love i Tiltu – Warszawę pięknie sfotografowaną przez Pawła Edelmana, a przede wszystkim doskonałą obsadę. Zwłaszcza Stanisława Celińska i Krzysztof Stroiński kradną każdą scenę, w których się pojawiają.

#WszystkoGra | Polska 2016 | reżyseria: Agnieszka Glińska | dystrybucja: Next Film | czas: 90 min | w kinach od 6 maja