Duch bohaterki granej przez Chloë Grace Moretz harcuje po szpitalu. Jej ciało leży na łóżku w śpiączce. Empatyczne pielęgniarki trzymają je za ręką, szepcąc do ucha, że na pewno sobie poradzi. – Walka o życie może okazać się zwycięska, tylko jeżeli sama zechcesz ją wygrać – mówią. Nieznośny patos charakteryzujący hollywoodzkie filmy, których akcja rozgrywa się na oddziale intensywnej terapii, nie odpuszcza tu ani na chwilę.

Tym razem idąc do kina, zamiast w popcorn i colę zainwestujcie więc w chusteczki i relanium. "Zostań, jeśli kochasz" to bowiem klasyczny harlequin, z tą tylko różnicą, że jego bohaterowie są jeszcze nieletni.

Tematem przewodnim jest wielka miłość, która przez wypadek heroiny romansu może się przedwcześnie zakończyć. A kiedy nad kochankami wiszą kwestie ostateczne, nie ma żartów! Wiek przestaje mieć znaczenie. Nawet jeśli jest się duchem, trzeba szybciutko dojrzeć i zastanowić się nad tym, co naprawdę jest w życiu ważne.

W filmie R.J. Cutler na szali położone zostają miłość do muzyki i do drugiej osoby. Dramat osnuty jest wokół wyboru pomiędzy rozwijaniem pasji i pielęgnowaniu talentu a odsunięciem na dalszy plan własnych pragnień na rzecz związku. Podobny dylemat został niedawno poruszony w muzycznym "Zacznijmy od nowa", ale "Zostań, jeśli kochasz" nie mógłby być jego wersją dla nastolatków. W ekranizacji bestsellera Gayle Forman zabrakło bowiem luzu i bezpretensjonalności, sztandarowych cech filmu z Keirą Knightley.

Wygląda na to, że w popkulturze doszło do niezrozumiałego przetasowania. Filmy dla dojrzałych widzów charakteryzuje beztroska i spontaniczność, a filmy dla młodzieży – powaga, patos i grobowe miny. Współczesna młodzież dojrzewa szybciej?

ZOSTAŃ, JEŚLI KOCHASZ | USA 2014 | reżyseria: R.J. Cutler | dystrybucja: Forum Film | czas: 107 min