Tego chojraka blisko 20 lat temu powołali do życia pisarze Joerg Hilbert i Felix Janosa. Powieści z przygodami rycerza (dotychczas ukazało się ich jedenaście) szybko stały się bestsellerami w Niemczech. Na fali sukcesu serii powstały także musical i liczne słuchowiska radiowe. Nic zatem dziwnego, że Blaszka wylądował też na dużym ekranie i to jeszcze w trójwymiarze.
Blaszka zostaje wmanewrowany w kradzież silnika, przez co Król Grzałka zabiera mu zamek, tytuł i wypędza na zbity blaszany pysk z królestwa. Dzielny, przynajmniej we własnym mniemaniu, rycerz może się zrehabilitować, tylko pokonując smoka. Kompletuje zatem drużynę z walecznego smoczka Koksa oraz wiernego mechanicznego konia Czopra i ruszają na koniec świata w poszukiwaniu potwora.

Poza pokazem metalowych sukien: ślubnych, balowych i koktajlowych dziewczynki raczej nie znajdą w animacji nic dla siebie. Chłopcom za to mogą się spodobać nie tylko pościgi z Blaszką w głównej roli, lecz także tostery i żelazka wyruszające na wojnę czy sztućce walczące z śrubokrętami, kluczami i starymi puszkami. Bajkę można bowiem uznać za proekologiczną. Autorzy udowadniają, że stare lampy, czajniki czy radia okazują się znacznie bardziej wytrzymałe niż ich nowocześniejsi bracia. "Rycerz Blaszka" to także pomysłowa lekcja recyklingu. Skierowana jednak do najmłodszych widzów.

RYCERZ BLASZKA. POGROMCA SMOKÓW | Niemcy 2013 | reżyseria: Thomas Bodenstein, Hubert Weiland, Nina Wels | dystrybucja: Kino Świat | czas: 78 min