Grupa starzejących się Brytyjczyków wybiera się do Indii, by spędzić tam pogodną emeryturę. Każdego do Azji przygnało coś innego. Evelyn (Judi Dench) szuka spokoju po śmierci męża. Graham (Tom Wilkinson) wraca do kraju, w którym spędził dzieciństwo. Douglas (Bill Nighy) stracił oszczędności całego życia. Muriel (Maggie Smith) przyjeżdża zaś na operację biodra, na którą w Anglii musiałaby czekać długie miesiące. Wszyscy zatrzymują się w prowadzonym przez roztargnionego Sonny'ego hotelu dla starszych pensjonariuszy (proszę tylko nie kojarzyć tego ze stereotypowym wyobrażeniem domu starców).

Niestety rzeczywistość jest daleka od wyobrażeń. Hotelem Sonny'ego rządzi chaos, telefony nie działają, budynek się sypie, kuchnia także nie przypadnie do gustu gościom z Europy. Ale te niezbyt sprzyjające warunki jedynie skonsolidują grupę: zmęczeni życiem bohaterowie zaczną na nowo odkrywać jego uroki. Zawiążą się przyjaźnie, narodzą romanse, pojawi się parę małych dramatów – wszak "Hotel Marigold" jest pełnoprawną komedią romantyczną. Ani specjalnie odkrywczą, ani oryginalną, tyle że w przeciwieństwie do filmopodobnych produktów z Hollywood, zrealizowaną po mistrzowsku. Za kamerą stanął John Madden, twórca oscarowego "Zakochanego Szekspira", przed kamerą zaś kwiat brytyjskiego aktorstwa – już to gwarantuje rozrywkę wysokiej jakości. 

HOTEL MARIGOLD | Wielka Brytania 2012 | reżyseria: John Madden | dystrybucja: Imperial-Cinepix | czas: 123 min