Mistrzowie obłudy z Wall Street. "Chciwość" w kinach
"Chciwość" to oparty na dialogach thriller na czasy kryzysu. Role czarnych charakterów przejmują w nim rekiny finansjery.
- "Pokaż kotku, co masz w środku" – festiwal żenady trwa
- "Coś" za coś, czyli udana próba zmierzenia się z kultowym pierwowzorem
- Kocham cię aż do sklonowania. Eva Green w opowiesci o miłości irracjonalnej
- Adrian Brody popisowo je robaki w "Resecie"
- "Chłopak do towarzystwa" to bardzo mały Gatsby
- Merril Lynch ostrzega: Wzrost PKB nie przekroczy 2 procent
- "Łowca trolli" straszy na zimno
- Afera z trującymi śmieciami! Oskarżono brata byłego senatora PiS
- "Cokolwiek się zdarzy" cztery razy po dwa razy
- Paul Bettany odkrywa nowe wymiary
- Noc przed kryzysem. "Chciwość" na DVD
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ubiegłoroczny oscarowy sukces dokumentu "Inside Job" Charlesa Fergusona dowiódł ostatecznie, że o losach świata decyduje już nie dyktator rodem z apokaliptycznego filmu scence fiction, ale bankier w starannie wyprasowanej koszuli i garniturze za tysiąc dolarów. Dotychczas nowoczesny finansista, skulony przed monitorem komputera i zaszyty w wielopiętrowym biurowcu, jawił się w popkulturze jako twór nieco abstrakcyjny, aż do roku 2008, kiedy to upadek jednego z czołowych banków inwestycyjnych w Stanach Zjednoczonych zapowiedział światowy kryzys ekonomiczny. Kino zareagowało szybko i prócz Fergusona tematem bankructwa firmy Lehman Brothers i jego następstwami zainteresowali się inni filmowcy, między innymi J.C. Chandora, biznesmen zorientowany w branży nieruchomości. Mimo że, jak twierdzi sam reżyser, jego "Chciwość" nie jest próbą odtworzenia tego, co działo się zaledwie przed trzema laty w pokojach konferencyjnych w siedzibie czwartego co do wielkości banku inwestycyjnego w USA, trudno uciec od porównań, skoro tropów pozostawiono wiele – wystarczy wspomnieć chociażby, że prezes nienazwanej w filmie firmy nazywa się John Tuld; szefem Lehman Brothers był Richard Fuld.
Ale i dla widza niezaznajomionego z zagadnieniami z dziedziny ekonomii "Chciwość" pozostaje atrakcyjnym materiałem filmowym z ogromnym potencjałem dramaturgicznym. Spora w tym zasługa obsady, w której znaleźli się tak znamienici aktorzy, jak Jeremy Irons, Kevin Spacey czy Paul Bettany, ale i scenariusza opartego na dialogu.
Chandor stosuje mnóstwo prostych sztuczek, aby swój film uczynić łatwiejszym w odbiorze i zrozumiałym dla szerszej publiczności, nie posuwając się przy tym do naiwnych zabiegów narratorskich – na przykład skomplikowane kwestie analityczne tłumaczone są przez pracowników językiem przystępnym, bowiem... dyrektorzy na wyższych szczeblach nie rozumieją terminologii ekonomicznej. Swoich bohaterów Chandor portretuje wyrozumiale, zastawiając tym samym pewną pułapkę na oglądającego, gdyż wszyscy bez wyjątku biorą udział w tym samym spektaklu niegodziwości i obłudy. Kiedy okazuje się, że jedyną szansą, aby zminimalizować straty firmy, jest sprzedaż toksycznych aktywów o niemalże zerowej wartości nawet zaufanym klientom i przyjaciołom, co może doprowadzić do zalania rynku zwyczajnym śmieciem, w zasadzie nikt nie protestuje, licząc na finansowe bonusy, a pieniądze ugaszą każde zarzewie buntu. Polski tytuł trafnie oddaje to, o co w tych rozgrywkach na szczycie chodzi.
CHCIWOŚĆ | USA 2011 | reżyseria: J.C. Chandor | dystrybucja: Monolith | czas: 107 min



















































~tom2011-12-28 13:34
Świetny film, wspaniali aktorzy...
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!