Dziennik.plRecenzje

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 21°C

"Gunnar szuka Boga", je, pije i kocha... bez sesnu

2011-12-09 | Ostatnia aktualizacja: 13:35 | Komentarze: 6 | skomentuj
"Gunnar szuka Boga" – rozteki Norwega

"Gunnar szuka Boga" – rozteki Norwega / Materiały prasowe

Gunnar niby szuka Boga, ale zabiera się do tego nieudolnie. Wszystkie drogi obrane przez reżysera prowadzą do labiryntu typowych lęków zmęczonego życiem mieszczucha. Metafizyczna refleksja ogranicza się do komunałów o kryzysie zachodnioeuropejskiej cywilizacji.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Film Gunnara Halla Jensena irytuje już od pierwszej sceny. Reżyser wpada na pomysł, by zestawić w niej wzmianki o targających światem nieszczęściach z sielską atmosferą swojego spotkania ze znajomymi. W ten sposób reprezentuje rodzaj hipokryzji, której wyraziciele – wzorem jednego z bohaterów Woody’ego Allena – mogliby "popełnić samobójstwo po przeczytaniu porannej gazety".

"Gunnar..." ma w sobie coś z grupowej psychoterapii. Reżyser i jego najbliżsi współpracownicy bez oporów mizdrzą się do kamery i próbują opowiadać o motywach skłaniających ich do refleksji nad duchowością. Pozornie szlachetne pobudki przynoszą spodziewane rezultaty. Wykorzystany przez bohaterów pomysł odwiedzenia mnichów ze starego egipskiego klasztoru wydaje się zaczerpnięty wprost z życiowych poradników w stylu "Jedz, módl się, kochaj".

Gunnar szuka Boga
Gunnar szuka Boga
fot. Materiały prasowe

Jeszcze gorzej dzieje się, gdy reżyser stawia na śmiertelną powagę. W takich sytuacjach narrator wygłasza pretensjonalne tyrady o wyczuwaniu obecności Boga. Sceny nakładające ten bełkot na piękne zdjęcia przyrody przypominają odrzuty z planu "Drzewa życia" Terrence’a Malicka.

Choć Gunnar bardzo chciałby zakończyć swoje poszukiwania sukcesem, przekonuje, że nie przynoszą one jednoznacznych rezultatów. Niezależnie od tego trudno oprzeć się wrażeniu, że dla ludzi z jego warstwy społecznej poruszane w filmie problemy przestaną mieć znaczenie tuż po zakończeniu seansu.

GUNNAR SZUKA BOGA | Norwegia 2010 | reżyseria: Gunnar Hall Jensen | dystrybucja: Against Gravity | czas: 85 minut

Piotr Czerkawski
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Wypowiedzi: 6
  • ~meg2012-03-26 12:52

    jak widać punt widzenia, zależy od punktu siedzenia, dla mnie to bardzo ważny i głęboki film

  • ~Waldek2011-12-17 18:11

    Panie Piotr Czerkawski czyż nie uczciwiej byłoby napisać że pan nie rozumie tego filmu, że pan jeszcze nie dorósł do głębszych treści ?

  • ~kna2011-12-14 00:49

    Jak można nie szukać Tego, który Jest?

  • ~A.2011-12-12 09:38

    Fantastyczny film ! Jeden z najmądrzejszych i najlepiej "skręconych" jakie bodaj w ogóle powstały. Nie dla widzów z łapanki, którzy łapią się na tanią komercyjną tandetę, w której i producent i scenarzysta kombinują co tu zrobić, by do kina przyszło 300 tys. widzów. Swoją drogą próg nie dla Woody'ego Allena w naszym kraju, na którego filmy przychodzi raptem 40 tys. widzów. Mam nieodparte wrażenie,że recenzent filmu, nie odnalazł jeszcze w swoim życiu sensu, stąd to lekkie rozdrażnienie. Powodzenia w poszukiwaniach ! :)

  • ~lol2011-12-09 14:56

    HAHAHAHAHAHAH on napisał BEZ SESNU XDDDDDDDDDDDDDDD.

  • ~pinokio2011-12-09 13:58

    jak mozna szukac czego nie ma?

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najnowsze wideo

    Najczęściej komentowane

    «