Buster Keaton wraca do kin z kultowym "Generałem"
Buster Keaton mawiał, że "Generał" to jego opus magnum, lecz musiało minąć kilkadziesiąt lat, zanim jego zdanie podzieliła krytyka i widzowie.
- Człowiek wilkowi "Wilkiem"
- Adrian Brody popisowo je robaki w "Resecie"
- "Chłopak do towarzystwa" to bardzo mały Gatsby
- Brad Pitt przeciw świętościom w "Moneyball"
- "Kobiety z 6. piętra" czekają na rewolucję
- W "Attenbergu" nie ma Boga, nie ma diabła, nie ma niczego
- "Gunnar szuka Boga", je, pije i kocha... bez sesnu
- Kocham cię aż do sklonowania. Eva Green w opowiesci o miłości irracjonalnej
- "Coś" za coś, czyli udana próba zmierzenia się z kultowym pierwowzorem
- "Coś" jakby udana powtórka z rozrywki
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Obraz ten poniósł w swoim czasie sromotną klęskę finansową i prestiżową. Przyczyn porażki można doszukać się wielu. Zarzucano "Generałowi" na przykład rozpięcie filmu pomiędzy komedią a kinem przygodowym, co dzisiaj poczytujemy za zaletę. Szczególnie, że Keaton znakomicie wyważył swój film dramaturgicznie. Nadal ogląda się go z zapartym tchem i podziwem dla reżyserskiego i aktorskiego kunsztu tego nieprzeciętnego artysty o kamiennej twarzy.
Inżynier Johnnie Grey ma w życiu dwie miłości – narzeczoną Annabelle i swoją lokomotywę, tytułowego Generała. Na życzenie ukochanej Johnnie stara się zaciągnąć w szeregi konfederackiej armii, lecz bezskutecznie. Ze względu na swój fach uznany zostaje za użytecznego dla celów militarnych, ale za linią frontu. Pech chce, że Annabelle marzy o żołnierzu i wyjdzie za naszego bohatera dopiero wtedy, gdy ten wdzieje mundur. Okazja do chwały nadarza się, gdy unioniści porywają Generała, a Johnnie rusza, aby odbić lokomotywę i bohatersko zdobyć serce wybranki.
"Generał" zainspirowany został wydarzeniem autentycznym z czasów wojny secesyjnej, rajdem Andrewsa, zwanym też wielkim pościgiem za lokomotywą. I to właśnie szalona pogoń wojsk Północy za pociągiem jest najlepiej pamiętaną sceną filmu. Keaton wszystkie popisy kaskaderskie, nierzadko skrajnie niebezpieczne, wykonywał sam. Wielkie widowisko, w pełni zasługujące na swoją pozycję w kanonie światowej kinematografii.
GENERAŁ | od 9 grudnia w kinach studyjnych



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!