To będzie piękny koniec świata
Zaprezentowana na tegorocznym festiwalu filmowym w Cannes "Melancholia" Larsa von Triera z pewnością nie wywoła takiego poruszenia, jak konferencja prasowa z udziałem reżysera i aktorów.
- Iran broni Larsa Von Triera
- "Melancholia" opanuje polskich widzów
- W Cannes przyznano nagrody. Złota Palma dla filmu z Pittem i Pennem
- Melancholia, reż. Lars von Trier - trailer
- Znany reżyser wyrzucony z Cannes za zrozumienie dla Hitlera
- Reżyser szokuje w Cannes. "Rozumiem Hitlera i trochę mu współczuję"
- Martin Scorsese i Lars von Trier kręcą razem
- Zobacz jak robi to Sarah Jessica Parker
- Krajobraz po Cannes, czyli Francuzi wiedzą jak kończyć
- Film jak senny koszmar każdego pedagoga
- Same czyste zagrania. Dzieła ikony kina eksperymentalnego na DVD.
- Yorgos Lanthimos: Pytać. Wątpić. Poszukiwać
- Jak stałem się potworem
- Lars von Trier żałuje
- Pozbawiony zmysłowości "Męski erotyk"
- Wstrząśnięty Lars von Trier: Breivik nie zrozumiał przesłania mego filmu!
- Lars von Trier w wersji hard i soft
- Charlotte Gainsbourg znów śpiewa
- Biały telefon i inne rarytasy od Charlotte Gainsbourg
- Kirsten Dunst zachęca do "Melancholii"
- Znana aktorka nie wstydzi się walki z depresją
- Razem z "Melancholią" nadchodzi zagłada
- Lars von Trier doceniony w Europie
-
Oni wygrali w Cannes!
- "Melancholia" przed końcem świata
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ci, którzy spodziewają się skandalu podobnego do "Antychrysta", również będą zawiedzeni. "Melancholia" nie jest filmem szokującym, nie gorszy, co niektórzy z pasją zarzucali poprzedniej produkcji duńskiego reżysera. Ale nie dajmy się zwieść pozorom, Lars von Trier zrobił film przewrotny – elegancki, stonowany, jednocześnie w sposób okrutny i bezwzględny opowiada o pustych rytuałach, pozorowanych gestach bohaterów, bezmyślnych tańcach godowych.
Von Trier nie gubi rytmu w swej opowieści, dzieli jedynie "Melancholię" na dwie części. Pierwsza z nich opowiada o Justine (Kirsten Dunst), druga o jej siostrze Claire (Charlotte Gainsbourg) – ale tak jak siostry są ze sobą nierozerwalnie związane, tak obydwie historie przenikają się, dopełniają, nie mogą istnieć bez siebie. To toksyczna zależność, ale Lars von Trier mówi wyraźnie, nie ma bezinteresownych odruchów, są jedynie wyobrażenia o czystości intencji. Wierzymy, że Claire chciała dobrze, gdy w najdrobniejszych szczegółach organizowała przyjęcie weselne Justine, wydając przy okazji fortunę z majątku męża. Wierzymy również, że Justine w pewnym momencie mogła poczuć, że ta noc nie jest dla niej, raczej dla wszystkich innych zebranych wokół. Ceremoniał weselny sportretowany w "Melancholii" obnaża fasadowość nie tylko kontaktów biesiadników, podważa szczerość zwyczajowych deklaracji małżonków. Bo co one oznaczają tak naprawdę? Co znaczy biel sukni panny młodej? Kolejny kamuflaż, kolejny blamaż. Chcemy ufać zaklęciom, ulegamy ich hipnotyzującym formułom, ale rzeczywistości nie da się zamknąć w efektownych ramach.



















































~Góralik2011-07-05 16:09
Pani widziała chyba inny film !
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!