Coś na ząb
Mogłoby się wydawać, że temat rekinów ludojadów został na dobre wyczerpany już na etapie "Szczęk" Stevena Spielberga. Tymczasem nakręcona 35 lat później "Rafa" to zaskakująco udany thriller.
- Wyobraź to sobie, że jesteś bogiem
- Żądza przetrwania w "Królestwie zwierząt"
- Co z "Oczu Julii", to w serce
- Tata byłby bardzo zły na "Władców umysłów"
- Besson stop!
- Do widzenia, nasza droga wyspo
- Criminal tango z Farrellem
- Zbaw mnie od tandety i Wesa Cravena
- Rzeczywistość nie istnieje. "Incepcja" na DVD
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Niezbyt co prawda oryginalny (bardzo przypomina niedawny "Ocean strachu"), ale trzymający w napięciu i dobrze nakręcony. Piątka młodych ludzi wybiera się na krótki rejs wzdłuż Wielkiej Rafy Koralowej. Gdy ich jacht wpada na podwodną skałę, tracą nie tylko możliwość powrotu, lecz także całą nawigację. Postanawiają więc dopłynąć do najbliższej wyspy wpław, co, jak można się domyślać, najlepszym pomysłem nie było. To nie zmęczenie stanie się ich największym zagrożeniem, ale grasujące w pobliżu żarłacze.
Twórca "Rafy" Andrew Traucki wcześniej nakręcił bardzo udaną "Martwą rzekę". Tym razem efekt nie jest może tak dobry, ale Australijczyk po raz kolejny udowodnił, że ma talent do odświeżania ogranych thrillerowych klisz.
RAFA | Australia 2010 | reżyseria: Andrew Traucki | dystrybucja: Monolith



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!