Nasza szkapa i inne iluminacje
Jedynym wyjściem dla Macieja Ślesickiego jest tłumaczenie tego filmu w kategoriach zgrywy. Niestety, "Trzy minuty. 21:37" to kuriozum na serio.
- Niezwykłe zadanie Bogusława Lindy. "To wielka rola"
- Widziane z ostrej perspektywy
- Bogusław Linda znów jest rozchwytywany
- Tego o Bogusławie Lindzie nie wiesz...
- Ile zarabia największy polski twardziel?
- Pechowa siódemka najgorszych polskich filmów
- Rocznica śmierci Jana Pawła II. Warszawa szykuje się do czuwania
- Antyczny dramat Zanussiego
- Agnieszka Grochowska się nie rozdwoi
-
Mocne wejście Jeża Jerzego
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ślesicki stara się nas przekonać, że w warstwie warsztatowej jest godnym następcą Roberta Altmana, zaś w wymiarze ideologicznym kontynuatorem ekumenizmu spod znaku Krzysztofa Zanussiego.
W jego filmie najwięcej jest jednak zadęcia. Bohaterowie jednego wątku pojawiają się w kolejnym, piękne hasła towarzyszą mniej urodziwym przekleństwom, Agnieszka Grochowska znowu popłakuje, a niekochana polska klacz woła o pomstę do nieba.
Infantylizm poznawczy zdradza już wyjaśnienie enigmatycznego tytułu. W dniu śmierci Jana Pawła II, o 21: 37, w domach i zagrodach zgasły światła. Cały naród zamarł w bezruchu. Lektor wyjaśnia następnie, że kiedy po śmierci Ojca Świętego wyłączone zostało światło, w naszym kraju stwierdzono wyjątkowe stężenie energii. Maciej Ślesicki, również autor scenariusza i producent "Trzech minut", nie zasypia gruszek w popiele i pokazuje nam ową energię. Niejedno ma ona imię. Z tłumu sierot po Papieżu zostało wyłonionych kilka energetycznych postaci: reżyser, nauczycielka, malarz, studentka oraz tatuś z synkiem. A to Polska właśnie. A to nasze łzy, nasze grzechy.
Nawet jedyna udana opowieść o sfrustrowanym reżyserze (granym przez Krzysztofa Stroińskiego) nie jest w stanie przykryć zażenowania jakością pozostałych historii. Manieryczny Bogusław Linda jako sparaliżowany malarz sprzecza się w filmie z samym Panem Bogiem.
Śliczny chłopiec, bohater trzeciej noweli, nie ma pieniędzy na buty, a jego wytatuowany ojciec (Paweł Królikowski) zajmuje się tradycyjnym polskim kłusownictwem oraz pędzeniem bimbru. Dopiero kiedy na podwórku bohaterów pojawi się płowy koń, przyniesie chwile prawdziwego szczęścia.
Klamrą spinającą narracyjne iluminacje będzie story o młodzieńcu, który zaczyna być zły, bardzo, bardzo zły. Ma paralizator, bejsbola i mordercze spojrzenie. Zrobi z nich użytek. W imię Ojca i Syna.
W niezwykle mocno obsadzonej kategorii najbardziej obciachowych polskich filmów ostatnich lat "Trzy minuty" zajmują zasłużone miejsce na podium. Szczere gratulacje.
TRZY MINUTY. 21:37 | Polska 2011 | reżyseria: Maciej Ślesicki | dystrybucja: Monolith | czas: 90 min



















































~Agnes2011-04-02 08:55
Dzień dobry, wczoraj byłam w kinie na tym filmie, mam pytanie.. Czy ta recenzja to jakiś żart na Prima Aprilis?? jeśli tak, to żałosny.Recenzję przeczytałam w Kulturze - dodatku do Dziennika, i jestem zaskoczona. Kto napisał tak beznadziejny tekst? Gdzie są jakieś argumenty? Bo moim zdaniem teksty typu: "Bohaterowie jednego wątku pojawiają się w kolejnym, piękne hasła towarzyszą mniej urodziwym przekleństwom, Agnieszka Grochowska znowu popłakuje, a niekochana polska klacz woła o pomstę do nieba." [...] "Śliczny chłopiec, bohater trzeciej noweli, nie ma pieniędzy na buty, a jego wytatuowany ojciec (Paweł Królikowski) zajmuje się tradycyjnym polskim kłusownictwem oraz pędzeniem bimbru. Dopiero kiedy na podwórku bohaterów pojawi się płowy koń, przyniesie chwile prawdziwego szczęścia" nie pokazują dlaczego film ten zajmuje miejsce na podium dla najgorszych. Może ja tego nie rozumiem. Proszę o wytłumaczenie. Jestem studentką I roku na AGH, na co dzień nie mam do czynienia z wyższą kulturą, nie potrafię ładnymi słowami przekazac tego o co mi chodzi. Ale kino czuję intuicyjnie, sercem. I dla mnie ten film nie był arcydziełem, ależ nie. Ale próbuję zrozumiec, dlaczego jest beznadziejny..?
~Zygmunt z Kapuscisk2011-04-01 14:25
Znowu wyciagacie tego watykańskiego umarlaka 1-majowego.??? A kogo ten truposz jeszcze obchodzi>>>
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!