Wyobraź to sobie, że jesteś bogiem
Możesz wszystko. Napiszesz książkę, nauczysz się chińskiego i zarobisz parę milionów na giełdzie. Wystarczy, że łykniesz pigułkę.
- Piątkowe premiery: "Somewhere. Między miejscami" i "Jestem Bogiem"
- Robert De Niro obejdzie się bez Twittera
- Kto nie dostanie Oscara?
- Złote Globy rozdane. Kto wygrał?
- De Niro przewodniczącym festiwalu w Cannes
- Kto rządzi w USA? Państwo Focker
- Robert De Niro nie ma dość rodzinki
- Kawalerska noc w Las Vegas
- Kac to jest nasz ostatni...
- Bradley Cooper i Robert De Niro znów razem
- Coś na ząb
- Jeszcze śmieszniejszy "Kac Vegas w Bangkoku"
- Wielki gwiazdor wycięty z "Kac Vegas w Bangkoku"
- Raj utracony Bradleya Coopera
- Bradley Cooper ściga Ryana Goslinga
- Kac Vegas w Bangkoku (The Hangover Part II), reż. Todd Philips - trailer
- Robert De Niro i Martin Scorsese znów razem
- Zach Galifianakis płonie ze wstydu
-
Kto dostał Złoty Glob? Zobacz!
- "Jestem Bogiem", czyli Eddie wszechmogący
- Robert De Niro kontra Edward Norton
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Taka możliwość otwiera się przed Eddiem Morrą (Bradley Cooper), aspirującym pisarzem z kontraktem na swoją pierwszą powieść, ale bez żadnego pomysłu, jak i o czym pisać. Przypadkowe spotkanie z byłym szwagrem dilującym podejrzanymi substancjami sprawia, że do jego rąk trafia tajemnicza pigułka NZT, która pozwala w pełni wykorzystywać możliwości ludzkiego mózgu. A te okazują się nieograniczone.
Eddie z przegranego przeciętniaka i zaniedbanego luja zmienia się w urokliwego, uwodzicielskiego człowieka sukcesu. W ciągu kilku dni pisze książkę, która zachwyca wydawcę, uczy się nowych języków, bez trudu odzyskuje dziewczynę, która miała dość jego nieudacznictwa (Abbie Cornish) i zaczyna zarabiać poważne pieniądze dzięki genialnym spekulacjom na giełdzie. To przyciąga uwagę rekina finansjery Carla Van Loona (Robert De Niro), który zatrudnia Eddiego jako konsultanta przy wielkiej i tajnej fuzji. Jednakże pakty z diabłem, nawet farmakologicznym i bezosobowym, mają swoją cenę, którą Eddie wkrótce pozna. A gdy gra się o wysokie stawki, znikają skrupuły i sentymenty...
"Jestem bogiem" to przyjemna kinowa rozrywka dla tych, którzy nie wykorzystują 100 proc. możliwości swojego mózgu i z radością dadzą się ponieść wartkiej intrydze, nie zwracając uwagi na drobne nieścisłości i luki scenariusza – a Eddie, jak na najinteligentniejszego człowieka na świecie, bywa momentami zaskakująco głupi... Ale całość broni się niezgorzej. Wielka w tym zasługa cudownego jak zawsze Roberta De Niro, a przede wszystkim łobuzerskiego uroku Bradleya Coopera ("Kac Vegas"), który niepodzielnie rządzi uwagą widza i nie pozwala, by ten wypadł z dobrego nastroju, nawet gdy film traci tempo. Choć i tak wyszedł lepiej niż poprzednie dzieło reżysera Neila Burgera "Iluzjonista" – przynajmniej większość scenariusza trzyma się w ryzach jakiejś spójnej logiki.
Rozczarowuje tylko zakończenie zupełnie nieprzystające do mrocznego i gorzkiego w gruncie rzeczy tonu całości łączącego cechy thrillera, superbohaterskiego komiksu i przygodówki w rodzaju "Largo Wincha". Lepiej byłoby zakończyć niedopowiedzeniem (z kuszącą możliwością kontynuacji) niż rozstrzygnięciem. I ta ostatnia fryzura Bradleya bardzo nietwarzowa.
JESTEM BOGIEM | USA 2011 | reżyseria: Neil Burger | dystrybucja: Monolith | czas: 105 min



















































~PSIKOR812011-04-26 11:30
Film na podstawie książki "Dawka geniuszu". Książka o wiele lepsza i (co zasugerowała już autorka artykułu) o bardziej intrygującym zakończeniu.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!