Ostateczny kres świata arystokracji
Do kin wraca "Lampart" Luchina Viscontiego. Coraz więcej reżyserów inspiruje się twórczością włoskiego mistrza.
- Sto lat dla Alaina Delona!
- Siedmiomilowe kroki
- Federico Fellini rozprawia się ze sztuką
- Haiku z poziomu parteru
- Dyskretny urok tektury
- Muzyka jak boski chichot
- Sekret Joanny. Papieżycy Joanny
- Wybory wybrakowanego pana Ulrika
- Wielki bal dziennikarzy. Kto zostanie królową, a kto królem?
- Saga rodu Buddenbrooków
- Christian Bale znowu chudnie
- Dziura w duszy. "Dzieje grzechu" wreszcie na DVD
- "Jestem miłością", czyli mezalians Tildy Swinton
- Zagadka nieśmiertelności Doriana G.
- Claudia Cardinale w Łodzi
- Ikona kina w Polsce. "Nigdy nie miałam rywalki"
- Arcydzieła X Muzy za kilka reklam
- Bunuela pułapki prosto ze snów
- Zło czai się wszędzie
- "Wenecja" Kolskiego wyróżniona w USA
- Seria "Carlos Saura i taniec"... i wszystko jasne
- Znakomita aktorka zakończy karierę?
-
Buddenbrookowie na DVD
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Blisko pół wieku po premierze film Viscontiego broni się doskonale. "My byliśmy lampartami i lwami, zastąpią nas szakale i hieny, i wszyscy: lamparty, szakale, hieny, będziemy się uważali w dalszym ciągu za sól ziemi". To zdanie wyrafinowanego arystokraty, sycylijskiego księcia Don Fabrizia Saliny, tytułowego bohatera powieści Giuseppe Tomasi di Lampedusy i filmu Luchina Viscontiego, stanowi klucz do zrozumienia zarówno literackiego pierwowzoru, jak i nagrodzonej Złotą Palmą w Cannes filmowej adaptacji.
Obaj byli arystokratami. Zarówno pisarz, jak i reżyser, żegnając w swoich dziełach stary świat, uważnie obserwowali, jak wygląda nowe rozdanie dziejowe. Pałace zastąpiły mieszkania, bale – dyskoteki, krynoliny – minispódniczki. Dużo większe znaczenie miała jednak przemiana światopoglądowa. Arcydzieło Viscontiego rozgrywające się na Sycylii, w latach 60. XIX wieku, jest przecież portretem powstającego społeczeństwa nowoczesnego, którego zasady obowiązują do dzisiaj.
Książę Salina jest w "Lamparcie" bohaterem wielkiego formatu. Synonimem mądrości, przenikliwości i inteligencji. Od początku ma świadomość, że nie uda mu się przeciwstawić procesom, które są nieuchronne. Świat, którego był częścią, dobiega końca – dlatego Salina nie tylko przyjmuje do wiadomości nowe, światopoglądowe rozdanie, ale wręcz wychodzi naprzeciw tym zmianom. Przyzwolenie Saliny symbolizuje zgoda na małżeństwo jego cynicznego siostrzeńca Tancrediego (Alain Delon) z bogatą i urodziwą mieszczką – Angeliką (olśniewająco piękna Claudia Cardinale).


















































~mmm2011-04-08 19:51
cyt""Pałace zastąpiły mieszkania, bale – dyskoteki, krynoliny – minispódniczki."
Po polsku piszemy odwrotnie. mieszkania zastąpiły pałace.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!