Film trafia na polskie ekrany trzy lata po światowej premierze. Chociaż nie jest to pozycja, którą bezwarunkowo trzeba obejrzeć – warto, bo ciekawie wpisuje się w zmiany dotyczące sposobów opisywania obyczajowości w kinie.

Przez wiele lat kino gejowskie kojarzyło się przede wszystkim z produkcjami niezależnymi. Od czasu do czasu pojawiały się mainstreamowe produkcje w rodzaju "Filadelfii" Jonathana Demme’a. Jednak najważniejsze filmy tego nurtu były z reguły radykalnymi, nierzadko odważnymi formalnie manifestacjami tożsamości homoerotycznej. "Śniadanie ze Scotem" to dobry przykład ewolucji w tej dziedzinie. Chodzi już nie o walkę, nie o barykady, ale o pokazanie własnej wersji losów i wyborów: w większym stopniu życiowych niż seksualnych.

Niestety to, co w Kanadzie jest czymś zwyczajnym, w Polsce wciąż ogląda się z szeroko otwartymi oczami. Jeśli chodzi o styl realizacji, "Śniadanie ze Scotem" odwołuje się do estetyki seriali telewizyjnych. Za to interpretacyjna wykładnia filmu prowokuje do dyskusji.


Gejowska, dziwnie przy tym aseksualna para. Erik grał kiedyś w hokeja, dzisiaj jest prezenterem telewizyjnym; jego partner Sam prawnikiem. Żyją w miarę szczęśliwie, nikomu nie wchodzą w drogę, trochę się kamuflują – chociaż i tak wszyscy o ich związku wiedzą. Wskutek mocno skomplikowanego zbiegu okoliczności pod ich skrzydła na jakiś czas trafia osierocony przez matkę 11-letni Scot. Chłopiec różni się od rówieśników. Głośno śpiewa w wannie, ma pokaźny zestaw kolczyków i bransolet, kolorowe ciuszki i niewyparzony język. W przeciwieństwie do opiekunów nie wstydzi się odmienności. Podświadomie czuje, że musi być sobą. Zaraża entuzjazmem Erika i Sama.

Widz czuje empatię, niezależnie od poglądów dotyczących sfery seksualności, oglądając sympatycznych, urodziwych bohaterów z kradnącym filmowy show fenomenalnym dzieckiem Noahem Bernettem na czele. Zarówno do świadomego inności malucha, jak i pełnej wewnętrznych rozterek pary jego opiekunów. W tym sensie bezpieczne i konwencjonalne kino z Kanady spełnia ważne zadanie, uczy inności.

ŚNIADANIE ZE SCOTEM | reżyseria: Laurie Lynd | dystrybucja: Tongariro Releasing | czas: 95 min