Trzynaście nominacji dostał „Kształt wody”, obraz Guillermo Del Toro. Tylko jednej nominacji zabrakło do wyrównania rekordu – 14 nominacji otrzymały do tej pory trzy filmy: „Wszystko o Ewie” (1950), „Titanic” (1997) oraz „La La Land” (2016). Film jest nominowany w niemal wszystkich prestiżowych kategoriach, co niemal zawsze przekłada się na statuetki.

Z roku na rok swój własny rekord nominacji śrubuje John Williams. Kompozytor muzyki filmowej w tym roku po raz 51. został wyróżniony nominacją, tym razem za ścieżkę dźwiękową do „Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi” . Co ciekawe wygrał do tej pory „zaledwie” pięć razy. Trzeba przyznać, że każdą z tych ścieżek dźwiękowych przeszła do historii: „Skrzypek na dachu” (1971), „Szczęki” (1975), „Gwiezdne wojny” (1977) (w tym samym roku był nominowany podwójnie, szansę na wygraną miały „Bliskie spotkania trzeciego stopnia”) oraz „E.T.” (1983). Ostatni raz Williams wygrał w 1993 roku, a nagrodzona została wtedy muzyka do „Listy Schindlera”.

Niezwykła jest też lista oscarowych osiągnięć Meryl Streep, która w tym troku została nominowana po raz 21. Po raz pierwszy doceniona została nominacją w 1978 roku („Łowca jeleni”), ale nagrodę Akademii po raz pierwszy dostała rok później za kreację drugoplanową w obrazie „Sprawa Kramerów”. Streep do tej pory triumfowała trzykrotnie – Oscara dostała jeszcze za „Wybór Zofii” (1982) oraz „Żelazną damę” (2011). Co ciekawe, obraz „Czwarta władza”, za który dostała Oscara ma w tym roku tylko dwie szansę na zdobycie statuetki – zarówno w kategorii film roku, jak i najlepsza aktorka o zwycięstwo będzie bardzo ciężko.

Skoro jesteśmy przy „Czwartej władzy” – producent (a także reżyser, ale tu został przy nominacjach pominięty) Steven Spielberg jest w tym roku nominowany po raz siedemnasty. Wygrywał trzykrotnie – dwie statuetki otrzymał za „Listę Schindlera”, jedną za „Szeregowca Ryana”. W „Czwartej władzy” zagra Tom Hanks, który od 2000 roku jest przy nominacjach pomijany. Być może członkowie Akademii stwierdzili że dwa Oscary Hanksowi wystarczą?

Na pewno nie stwierdzili tak przy nominowaniu Denzela Washingtona – aktor ma szansę na trzeciego Oscara (film „Roman J. Israel, Esq.”), a tegoroczna nominacja jest dziewiątą w jego karierze – w ubiegłym roku za film „Płoty” był nominowany podwójnie: jako aktor i jako producent.

Po raz pierwszy w historii w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny nominowany jest film z Libanu. „L’Insulte” nie jest jednak pierwszym filmem z regionu. Dwukrotnie mieliśmy tu do czynienia z filmami z Palestyny: „Przystanek raj” w 2005 roku oraz „Omar” w 2013 roku. Kinematografia Izraela nominowana była aż dziesięciokrotnie.

Świetną passę ma kinematografia węgierska – po zwycięstwie w 2015 roku z obrazem „Syn Szawła” po raz dziesiąty została nominowana z obrazem „Dusza i ciało”. Obraz reżyserki Ildiko Enyedi ma szansę zdobyć w tej kategorii trzecią nagrodę dla Węgier. Jeśli zwycięży „The Square” będzie to czwarta wygrana Szwedów, jeśli „Niemiłość” – drugie zwycięstwo Rosjan, ale należy pamiętać, że kinematografia radziecka triumfowała trzykrotnie.

W tym roku żarty o „białych Oscarach” będą nieuprawnione. Oprócz wspomnianego Denzela Washingtona nominowany jest za niezwykłą rolę w filmie „Uciekaj!Daniel Kaluuya. Wśród aktorek szansę na wygraną mają Octavia Spencer oraz Mary J. Blige. To ciekawy przypadek – Mary ma bowiem szansę pojawić się na scenie podczas wręczania nagrody za najlepszą piosenkę filmową.

Wreszcie zauważane są kobiety. To nie do uwierzenia, ale Rachel Morrison jest pierwszą kobietą w historii nominowaną za zdjęcia („Madbound”), zaś Greta Gerwig piątą kobietą reżyser („Lady Bird”).

Jeśli filmem roku zostanie „Dunkierka” będzie siedemnastym obrazem, który pośrednio lub bezpośrednio dotyczy wojny. To dość kontrowersyjna klasyfikacja, bowiem statystycy zaliczają do niej m.in. „Przeminęło z wiatrem”, które dla wielu było filmem o miłości. „Dunkierka” może odmienić oscarową passę Christophera Nolana, który miał do tej pory trzy nominacje, ale nie zwyciężył nawet z pamiętną „Incepcją”.

Największym pechowcem z nominowanych w tym roku jest Roger Deakins – otrzymał już czternaście nominacji, ale nigdy nie wygrał. Czy zdjęcia do filmuBlade Runner 2049” zostaną docenione?

Przekonamy się 4 marca 2018 roku, czyli, 31 lat wcześniej niż moment, w którym zaczyna się akcja pięciokrotnie nominowanej produkcji.

Nominacje w liczbach:

„Kształt wody” – 13
„Dunkierka” – 8
„Trzy billboardy za Ebbing, Missouri” – 7
„Czas mroku” – 6
„Nić widmo” – 6
„Blade Runner 2049” – 5
„Lady Bird” – 5
„Tamte dni, tamte noce” – 4
„Uciekaj!” – 4
„Mudbound” – 4
„Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi” - 4