Firma PwC była odpowiedzialna za dostarczenie wyników głosownia na oscarową galę, z czego nie wywiązała się wzorowo. Kiedy Warren Beatty i Faye Dunaway stanęli na scenie, by wręczyć najważniejszą statuetkę wieczoru, w ich ręce, zamiast koperty z tytułem najlepszego filmu, trafiła koperta z wynikami kategorii "Najlepsza aktorka". Na kartce widniał bowiem napis - Emma Stone "La La Land".

Zdezorientowany Warren Beaty chwilę zastanawiał się, co zrobić, ale wyręczyła go Faye Dunaway, która podała nazwę filmu, znajdującą się w kopercie. Kiedy twórcy La La Land wyszli na scenę i zdążyli wygłosić pierwsze mowy z podziękowaniami, jeden z producentów zorientował się, że doszło do bardzo niefortunnej pomyłki, bowiem faktycznym zwycięzcą kategorii został film "Moonligt".

Winę za tę spektakularną wpadkę wzięła na siebie firma PricewaterhouseCoopers. W specjalnym oświadczeniu opublikowanym na oficjalnym profilu korporacji na Twitterze napisano:

Szczerze przepraszamy twórców "Moonlight", "La La Land", Warrena Beatty, Faye Dunaway oraz widzów oscarowej gali za błąd, do jakiego doszło podczas ogłoszenia zwycięzcy w kategorii "Najlepszy film". Prezenterzy przez pomyłkę otrzymali kopertę ze złą kategorią, kiedy to odkryto, błąd został natychmiast poprawiony. Aktualnie próbujemy ustalić, jak mogło dojść do takiej sytuacji i wyrażamy głęboki żal z powodu całego zajścia.

Doceniamy grację, z jaką nominowani, Akademia, ABC oraz Jimmy Kimmel poradzili sobie z zaistniałą sytuacją.

Pomyłka faktycznie była bardzo niefortunna, ale bez wątpienia to właśnie dzięki niej, tegoroczna gala przejdzie do historii.