Coś takiego, jak tajemnica w Hollywood, po prostu, nie istnieje – nie oszukujmy się. A jednak jest tam jeden sekret, który już od 82 lat udaje się co roku utrzymać: wyniki oscarowego głosowania Amerykańskiej Akademii Filmowej. Oblicza je i dba o ich bezpieczeństwo firma księgowa PricewaterhouseCoopers. W tym roku za całą operację odpowiadają Martha Ruiz i Brian Cullinan, o których telewizja ABC przygotowała krótki reportaż.

Oscarowa tajemnica strzeżona jest tak dobrze, że chyba tylko Ethan Hunt byłby w stanie ją wykraść. W tym roku głosowanie trwało do godziny 17. 23 lutego. Członkowie Akademii mogli wcześniej zadecydować czy głosują elektronicznie (taki sposób wprowadzono trzy lata temu, nadal niewiele osób się na niego decyduje) czy na specjalnych drukach. Każdy członek Akademii ma swój indywidualny kod, który pozwala zweryfikować autentyczność głosu – podobno do tej pory nie zdarzyła się próba fałszerstwa. Złożone głosy obliczane są ręcznie – "w sekretnej lokalizacji" przez pracowników PricewaterhouseCoopers podzielonych na małe grupy.

Podsumowania dokonują Ruiz i Cullinan. Nikt poza nimi nie zna wyniku. Korporacja bardzo poważnie traktuje bezpieczeństwo głosów. – Mamy sejf. Mamy pomieszczenia z zabezpieczeniami i biometrycznymi zamkami i temu podobnymi rzeczami – wymienia Brian Cullinan. – Mamy alarmy, które włączają się, gdy drzwi są za długo otwarte – natychmiast powiadomiona zostaje policja z Los Angeles. Same głosy są przez kilka lat archiwizowane, a potem niszczone.

Od sześciu lat firma Marc Friedland Couture Communications przygotowuje ręcznie koperty i karty z nazwiskami zwycięzców. Marc Friedland nie zna laureatów, dlatego przekazuje PricewaterhouseCoopers zestawy dla wszystkich nominowanych (dla każdego w trzech egzemplarzach). Za włożenie kart z odpowiednim, zwycięskim nazwiskiem do koperty z danej kategorii odpowiadają Ruiz i Cullinan. Na ich barkach spoczywają też dalsze działania: zabezpieczenie kopert z laureatami (najpierw ich zapieczętowanie, potem umieszczenie w specjalnych walizkach, zamykanych w sejfie), zniszczenie kopert i kart z tymi, którzy nie wygrali, wreszcie dostarczenie na ceremonię.

Na tym ostatnim etapie Ruiz i Cullinan jadą do Dolby Theatre inną trasą. Oboje z policyjną obstawą. Na miejscu nadal trzymają pieczę nad walizkami – za kulisami (ciągle z policyjną ochroną) – w ostatniej chwili, tuż przed wyjściem prezentera na scenę - wręczają odpowiednią kopertę. Pod tym adresem można obejrzeć krótki reportaż na temat odpowiedzialnego zadania Ruiz i Cullinan, a także poznać jeszcze więcej szczegółów dotyczących samego procesu głosowania na laureatów.

88. ceremonię rozdania nagród Akademii Filmowej zaplanowano na 28 lutego 2016 roku. Gospodarzem będzie Chris Rock. Najwięcej, dwanaście nominacji otrzymali twórcy filmu "Zjawa".