Ellen DeGeneres, która po raz drugi prowadziła oscarową galę, ochoczo używała swojego smartfona do robienia zdjęć, które natychmiast zamieszczała na swoim koncie na Twitterze.

Wspólne zdjęcie zaproponowała również Meryl Streep - cel: pobić rekord udostępnień na Twitterze. Jednak pod wspólną "słitfocię" podłączyła się również siedząca za Streep Julia Roberts - aktorki wspólnie zagrały w filmie "Sierpień w hrabstwie Osage" i obie za swoje role zostały nominowane do Oscara. Poza Roberts z miejsc zerwali się m.in.: Brat Pitt i Angelina Jolie, Lupita Nyong'o, Kevin Spacey, Jennifer Lawrence, Jared Leto oraz Bradley Cooper, który zdjęcie wykonał.

Wystarczyła godzina, by rekord, należący do tej pory do fotografii wrzuconej na Twittera przez Baracka Obamę po wygranej w ostatnich wyborach prezydenckich, został pobity - zdjęcie jeszcze przed końcem gali udostępniono ponad 2 mln razy. A sam Twitter przyznał, że ruch związany z tym zdjęciem przyczynił się do... problemów z działalnością serwisu. 

TAKIE BYŁY OSCARY. ZOBACZ RELACJĘ Z GALI >>>