Dowodem ma być zdjęcie, przedstawiające złotą tabliczkę, która rzekomo zostanie przytwierdzona do statuetki Oscara dla Leonardo DiCaprio. Problem w tym, że tabliczki z nazwiskami laureatów są wytwarzane i przyczepiane do nagród dopiero po ceremonii. Na dodatek nie dobiegło końca jeszcze samo głosowanie członków Akademii Filmowej – w tym roku trwa do 25 lutego. 

Więc – choć trzymamy kciuki za znakomitego aktora, który na słynną statuetkę dawno już zasłużył – "oscarowy przeciek" wygląda na wielką mistyfikację. Przy okazji publikacji zdjęcia dostało się organizatorom Oscarów za niedostateczne standardy bezpieczeństwa oraz możliwą korupcję.